Reklama

Kamila firingirl Kopij x Esporter - wywiad

Kamila "firingirl" Kopij /materiały prasowe

Kamila 'firingirl' Kopij jest czołową polską zawodniczką CS:GO. W wywiadzie przeprowadzonym na łamach portalu esporter.pl poruszyliśmy kwestię kobiet w esporcie, zaproszenia zawodniczki do analizy StarLadder Majora w Berlinie oraz tego, jak się odnajduje w nowej roli. Zapraszamy do lektury.

Krzysztof Chałabiś - Jak się czujesz debiucie w jako analityczki podczas meczów na Minorze?

Kamila "firingirl" Kopij - Bardzo dobrze. Myślałam, że w dniu analizy będę się bardzo stresować, ale podeszłam do wyzwania ze spokojem i w sumie wyszło mi to na dobre.

Jak dużym wyróżnieniem było dla Ciebie zaproszenie do grona ekspertów podczas StarLadder Minora?

- Zaproszenie do studia było dla mnie dużym zaskoczeniem. Nigdy nie myślałam, że będę miała okazję sprawdzić się w roli analityka. Pierwszy krok za mną i mam szczerą nadzieję, że już niedługo będę miałą okazję na kolejne wyzwania.

Reklama

Jak długo przygotowywałaś się przed występami w roli analityczki i na czym polegały przygotowania?

- Otrzymałam propozycję zaledwie trzy dni przed samym startem, więc czasu nie było zbyt dużo. Pierwszym krokiem było kupno notesu, w którym zapisałam wszystkie ważne dla mnie rzeczy. Dodatkowo przeanalizowałam pierwsze dwa dni fazy grupowej i statystyki, które mogły mi pomóc. Najbardziej skupiłam się na tym, co dzieje się na samej mapie w trakcie meczu.

Stresowałaś się przed pierwszymi wejściami?

Przed samym wyjazdem do Studia Nervariena złapał mnie lekki stres. Zdecydowanie pomogła mi rozmowa z osobami, z którymi miałam współpracować. Kilka zamienionych słów i cała trema zniknęła.. Wsparcie teamu realizacyjnego FantasyExpo było dla mnie bezcenne.

Jesteś otwarta również na komentowanie spotkań czy chciałabyś zostać przy analizie meczowej?

- Na ten moment na pierwszym miejscu stawiam analizę. Co do komentowania, wydaje się ono zdecydowanie trudniejszym i wymagającym zadaniem.

Co Cię zaskoczyło podczas tegorocznego Minora w Berlinie?

- Bardzo energiczne zachowanie rywalizujących ze sobą ekip brazylijskich, a szczególnie trenerów mocno reagujących na to, co dzieję się w spotkaniu. Nie ukrywam, że nie często widzi się spotkania, gdzie zawodnicy tak bardzo żyją meczem, że prawie wyskakują z miejsca po wygranym clutchu.

Jak widzisz szanse ekipy "NEO" - FaZe Clanu na głównym turnieju?

- Oczywiście chciałabym zobaczyć ich w wielkim finale. Realnie patrząc, powinni zapewnić sobie miejsce w fazie playoff.

Czy według Ciebie jest ktoś, kto może zakończyć obecną dominację Teamu Liquid?

- Patrząc na ostatnie wyniki Team Liquid może być ciężko. Z drugiej strony jest to najważniejsza impreza CS:GO tego półrocza, więc każdy będzie chciał udowodnić swoją wyższość i rozegrać jak najlepsze zawody.

Równocześnie w Poznaniu trwał turniej eLadies Tournament. Jak oceniasz tego typu przedsięwzięcia?

- Nie będę ukrywać, że nieco się tego turnieju obawiałam. Przyglądając się jednak całej imprezie ukradkiem, mogę ocenić ją pozytywnie. Po praktycznie całym dniu spędzonym w Krakowie na analizie, pierwszą rzeczą, którą zrobiłam było odpalenie Twitcha i śledzenie rozgrywek dziewczyn. Takie imprezy są nam potrzebne i liczę, że następna edycja eLadies już niedługo!

Czy sądzisz, że tego typu inicjatywa sprawi, że będzie ich więcej na polskim rynku esportowym?

- Mam nadzieję, że tak - tym bardziej, że jest to pierwsza taka impreza dla dziewczyn, gdzie pula nagród wynosiła 10 tysięcy złotych. Dodatkowo w tym roku mieliśmy już trzy imprezy od Super Game Esport, a w maju odbył się Meet Point na PGE Narodowym, który organizował Marcin "Padre" Kurzawski. Coraz bardziej cieszy, że widać rosnące zainteresowanie!

Według Ciebie podział na scenę żeńską i męską w esporcie jest konieczny?

- Wydaje mi się, że tak, a przynajmniej na ten moment. Taki podział widzimy w każdej innej dyscyplinie sportowej, więc i w esporcie z jakiegoś powodu jest on potrzebny. Z drugiej strony, dziewczyny nie powinny do końca zamykać się na rywalizację z mężczyznami.

Jak sądzisz, kiedy czołowe kobiece drużyny zaczną rywalizować na większych turniejach z mężczyznami?

- Już niedługo, bo podczas DreamHack Open Rotterdam będziemy przyglądać się rywalizację teamu Besiktas z męskimi drużynami. Póki co jest to jednorazowa akcja, ale wydaję mi się, że Dreamhack będzie chciał to kontynuować. Super!

Czy miksowe drużyny mają sens i są możliwe w przyszłości?

- Zależy jak taki mix podejdzie do tematu. Na pewno jak chce się być lepszym i osiągać te sukcesy, to trzeba ciężko trenować i dużo grać. Chociaż jeżeli drużyna jest doświadczona zespołowo i jest świadoma na co może sobie pozwolić to kto wie... Z przykładów mogę wspomnieć zwyciężczynię eLadies, czy chociażby team ParadokS, w którym miałam okazję grać. Udało nam się pojechać na finały europejskie WESG, a byłyśmy składem, z krótkim stażem i traktowano nas jak mix.

Czego brakuje polskim zawodniczkom by wejść na światowy poziom CS:GO niczym kiedyś Virtus.pro wśród mężczyzn?

- Do osiągnięcia tytułu “Złotej Piątki" przed kobietami długa droga. Wydaję mi się jednak, że stabilność i dążenie do dobrej gry zespołowej może sprawić, że dziewczyny będą w stanie powalczyć z chłopakami.

Czy myślałaś o tym, co mogłoby sprawić, by organizacje esportowe w Polsce chętnie tworzyły dywizje kobiece?

- Wydaję mi się, że na ten moment wyniki osiągane przez kobiety nie wystarczą. Ważne jest to, jak bardzo zwraca się uwagę na media społecznościowe oraz zachowanie wobec innych. Według mnie ma to ogromne znaczenie, żeby scena mogła się rozwinąć.

Jakie widzisz różnice pomiędzy kobietami, a mężczyznami w esporcie? Czy może ich nie ma?

- Na pewno mamy inny styl gry, poza tym podczas treningów musimy nieco więcej uwagi poświęcać na analizę i poprawę błędów, które powtarzają się dosyć często.

Jak widzisz szanse Virtus.pro z "phr’em" na powrót do szeroko pojętej czołówki?

- Bardzo pozytywnie. Miałam okazję obserwować Tomka podczas finałów Polskiej Ligi Esportowej w Warszawie i widać, że czuł się dobrze. Chłopaki na pewno zrobią z niego jeszcze lepszego gracza.

Gdybyś teraz spotkała 12-letnią dziewczynkę, która marzy o karierze esportowca, to co byś jej poradziła?

- Żeby na razie nie podchodziła do tej gry w taki sposób jak ja (śmiech). Na pewno na jej miejscu, grałabym bardziej na wczucie się w klimat, a za 3-4 lata próbowała szukać swoich sił na wyższym poziomie. No i podkreśliłabym dużą wagę do szkoły i zdania rodziców- bo jednak to jest ta najważniejsza kwestia.

Jakie masz plany na dalszą karierę w esporcie?

- Aktualnie robię sobie tygodniowe wakacje, bo jednak cały lipiec byłam w trasie eventowej - czy to od strony admina, czy gracza, po samą analizę Minora. Po przerwie będzie na pewno dużo rozmyślania. Parę planów już jest, ale co będzie na samym końcu tego nie wiem. Żyję na ten moment chwilą i tym co się dzieje u mnie w życiu. Obserwujcie, a z czasem na pewno się dowiecie!

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Counter-Strike

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy