Reklama

Reklama

European Challenger League: Awans Covany i PENTY

​European Challenger League w Rainbow Six: Siege weszło w fazę pucharową. W pierwszych ćwierćfinałowych spotkaniach zmierzyły się ze sobą Winstrike z Covaną oraz PENTA z Heretics. Potyczki dostarczyły wielu emocji.

Winstrike Team - Covana Gaming

Fazę ćwierćfinałową European Challenger League rozpoczęło starcie Winstrike z Covana Gaming - czyli drużyn, które zajęły kolejno pierwsze i czwarte miejsce w swoich grupach. Faworytem spotkania w systemie BO3 było zatem Winstrike - triumfator grupy A.

Areną pierwszego starcia było Kafe Dostoyevsky. Zgodnie z przewidywaniami w mecz lepiej weszła formacja Winstrike. Rosjanie po pierwszej połowie prowadzili 4:2. Wydawało się, że nic więcej w tym meczu już się nie zmieni, a Winstrike dokończy zwycięsko tę mapę.

Reklama

Po zmianie stron wszystko jednak uległo zmianie. Covana, która awansowała z ostatniego miejsca do fazy play-off zaliczyła wręcz nieprawdopodobne odroczenie. Rozgromiła aż 5:1, co ostatecznie dało wynik 7:5 dla Covany Gaming i to oni niespodziewanie prowadzili na półmetku starcia.

Brytyjczycy na mapie Villa mogli rozstrzygnąć kwestię awansu do półfinału. Mecz obfitował w ogromne emocje. Tym razem to Covana lepiej rozpoczęła mecz, prowadząc po pierwszej części 4:2. To jednak był dopiero początek wielkich emocji, gdyż taki sam wynik uzyskali zawodnicy Winstrike po zmianie stron. O mapie rozstrzygnęła dogrywka.

Dodatkowe rundy zostały przechylone na korzyść Covany w stosunku 2:1. Mapa zakończyła się ostatecznie rezultatem 8:7 dla Covany Gaming i 2:0 w całym meczu.

PENTA - Heretics

PENTA jest jednym z faworytów całego turnieju i francuska formacja postanowiła to udowodnić już od początku starcia z Heretics na Oregon. 6:0 na otwarcie meczu ukazywało przygniatającą przewagę PENTY. Hiszpanie w drugiej połowie mieli ekstremalnie trudne zadanie. Musiała bowiem zdobyć również sześć "oczek", by doprowadzić do dogrywki. Tak się jednak nie stało.

PENTA spokojnie dokończyła dzieła zniszczenia. Mecz zakończył się wynikiem 7:0. Kolejną mapą starcia miała być lokacja o nazwie Coastline. Tam również Francuzom dawano znacznie większe szanse na powodzenie.

Rozgrywka wyglądała jednak zgoła inaczej. Początek Coastline był bardzo zacięty. Obraz gry oddawał rezultat po sześciu rundach - 3:3. PENTA nie mogła być pewna, że zamknie pojedynek na dwóch mapach.

Wiceliderzy grupy B jednak wrzucili "piąty bieg" po zmianie stron. Zdobyli aż cztery "oczka", oddając zaledwie jedno. Ostatecznie wynik 7:4 dał awans do półfinału francuskiej drużynie.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: European Challenger League

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy