Reklama

Polska Liga Esportowa: Tomorrow.gg zwycięzcą 3. sezonu CSGO

Prezentacja pucharu Polskiej Ligi Esportowej przez zwycięzką drużynę Tomorrow.gg /materiały źródłowe

Wielki finał Polskiej Ligi Esportowej w Kielcach, wydarzenie, na które czeka większość fanów polskiej sceny Counter Strike’a. Tym razem w ostatnim BO3 trzeciego sezonu spotkało się Tomorrow.gg z AGO Esports.

Reklama

Początek meczu finałowego Polskiej Ligi Esportowej należał do graczy Tomorrow, którzy prowadzili już 4:0. Wraz z upływem kolejnych rund gracze AGO Esports jednak rozpędzali się coraz bardziej.  Świetny finisz pierwszej połowy sprawił, że wygrali tę część spotkania 9:6. Mecz stal na bardzo wysokim poziomie, było to widowisko godne finału PLE

Druga pistoletówka należała do tomorrow GG i ta ekipa stanęła przed szansą na odrobienie strat z pierwszej połowy. Wiele wskazywało na to, że AGO zostało wybite z rytmu. Pierwsze pięć rund wygrali zawodnicy tomorrow.gg i objęli dwupunktowe prowadzenie (11:9). Obraz gry całkowicie się zmienił.

Reklama

Tomorrow.gg dowiozło prowadzenie do końca mapy. Fantastyczną akcją popisał się "SZPERO", który zdobył trzy efektowne fragi w kluczowej rundzie, dzięki czemu jego drużyna wygrała 16:9 na Cache.

Pierwsza połowa Traina, drugiej mapy tego BO3, upłynęła w dużo bardziej wyrównanym stylu. Kiedy tylko wydawało się, że AGO odskoczy odrobinę z wynikiem i postara się zdobyć prowadzenie, Tomorrow odgryzało się rywalami i doprowadzało do kolejnego wyrównania. Co więcej, to Tomorrow drużynie Kap3ra udało się wygrać pierwszą połowę 9:6, grając po stronie CT.

Początek drugiej połowy należał do AGO, którym wreszcie udało się wygrać rundę pistoletową. Z 9:6 zrobiło się 9:8 i dopiero wtedy Tomorrow wysadziło swoją pierwszą bombę. Od tego momentu wyrównany pojedynek trwał w najlepsze. Dosyć równy mecz mieliśmy również pod kątem zdobywanych fragów. Otwierali Snatchie i Mynioh z TOAO oraz JaKu z tymi mniej przekonującymi pojedynkami.

Fragami dogonił Snatchiego GruBy, a razem z kolejnymi zabójstwami, przyszły rundy. AGO dogoniło Tomorrow i dotarliśmy do wyniku 13:13 oraz bardzo zaciętej końcówki. Traina idealnie podsumowuje więc dogrywka, do której doszło cztery rundy później. Wydawało się, że wyjdzie doświadczenie AGO, kiedy prowadzili 17:15, ale ostatecznie doczekaliśmy się kolejnej dogrywki po pięknym 1v1 Szpero.

Chociaż Tomorrow walczyło dzielnie i dotrzymywało kroku AGO przez większość czasu, to drużyna Snatchiego wyszła zwycięsko z całego pojedynku. W rezultacie fani dostali najlepszy możliwy scenariusz dla finału Polskiej Ligi Esportowej, pełne BO3.

Żeby rozstrzygnąć ostatni pojedynek PLE, drużyny spotkały się na Dust2. Wydawało się, że AGO powinno być na tej mapie mocno przygotowane, sądząc po ich ostatnim zwycięstwie przeciwko North, ale to Tomorrow zaczęło w imponującym stylu. Piękna runda pistoletowa doprowadziła do prowadzenia 3:0. Gdyby tego było mało, drużynie udało się zdobyć w kolejnych minutach meczu, jakiej nie dorobili się na wcześniejszych mapach. Duże problemy AGO z defensywą sprawiły, że połowa zakończyła się wynikiem 12:3.

Snatchie i spółka zakończyli jednak pierwszą część meczu w dobrym stylu, co pozwoliło zgarnąć im również rundę pistoletową. Były przez moment marzenia o wielkim comebacku AGO, ale przy wyniku 15:4, wymagałoby to bezbłędnych dziesięciu rund. Jak przystało na finał PLE, doczekaliśmy się wielkiego powrotu. Napędzeni nakręcanym z rundy na rundę momentum gracze AGO robili rzeczy niemożliwe, które ostatecznie doprowadziły do wyniku 15:14. Kiedy do dogrywki potrzeba było już jednej rundy, pojawił się morelz z MP9.

Tomorrow zdobywa tytuł trzeciego sezonu Polskiej Ligi Esportowej. 16:14 przeciwko AGO Esports i triumf w jednych z najbardziej prestiżowych rozgrywek na naszej scenie. Świetny turniej SZPERO, solidny Kap3r i Train w finale, na którym bardzo dobrze grał Mynioh. Obie drużyny zapewniły nam mnóstwo emocji i chociaż niektóre mapy nie należały do najbardziej wyrównanych, gracze trzymali fanów w napięciu do ostatnich sekund.

Tomasz Alicki

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama