Reklama

Reklama

Streamer grał za pomocą... keyboardu

​Obecnie rynek streamingu jest na tyle rozwinięty, iż sama umiejętność gry lub osobowość może nie wystarczyć, by zdobyć odpowiednią popularność. Niecodziennie do tematu podszedł zatem transmitujący o pseudonimie "DeanoBeano", który postanowił podłączyć do produkcji komputerowej... instrumenty, zdobywając w ten sposób zabójstwa.

To trudny rynek

Jeszcze dobrych kilka lat temu pomysł na zostanie streamerem był dużo prostszy, na co składało się kilka czynników. Pierwszym z nich to fakt, że dużo mniej osób zajmowało się tym profesjonalnie, gdyż nie przynosiło to takich korzyści, przez co konkurencja była mniejsza. Istotny element stanowił także brak aktualnego rozwinięcia esportu.

Tym samym zainteresowani mogli komentować naprawdę duże zmagania, co mimowolnie budowało popularność samego "castera". W ten sposób swoją renomę zbudował Piotr "izak" Skowyrski, pokazując swego czasu dużo meczów legendarnego Virtus.pro.

Reklama

Obecnie sprawa ma się zgoła odmiennie. By móc zdawać sprawozdania z wielkich rozgrywek, należy suto zapłacić za prawa transmisyjne. Wolne od licencji pozostają mniejsze rozgrywki, które jednak cechują się znacznie mniejszym zainteresowaniem. Co do samego streamingu, to znacznie urosła konkurencja, gdyż coraz więcej osób próbuje swoich sił, a co za tym idzie, transmisje na żywo przeprowadzane są z szeregu różnych dziedzin wykraczających poza gry komputerowe.

Znacząco różni się także próg wejścia do świata streamingu. Obecnie by zaistnieć, trzeba zdecydowanie bardziej zainwestować w sprzęt. Transmisje na żywo stały się bowiem produktem, gdzie najwięksi zarabiają bardzo duże pieniądze, podpisując kontrakty z firmami, a także stając się częścią esportowych organizacji.

Wyobraźnia jedynym ograniczeniem

Nie oznacza to jednak, że mniej znane persony nie mogą wymyślić czegoś na tyle niecodziennego, by zaistnieć na rynku. Kreatywnie do zadania "wymyślenia siebie" jako osoby transmitującej podszedł "DeanoBeano". Streamer postanowił od czasu do czasu grać w Call of Duty: Modern Warfare za pomocą... instrumentów muzycznych. Jakiś czas temu na pierwszy ogień poszła perkusja. Transmitujący zdołał nawet zdobyć zabójstwo, co rozeszło się szerszym echem.

Niedawno fan gier ponowił próbę, tym razem koncentrując się na keyboardzie. Mimo znacznego ograniczenia ruchów wynikających ze sterownia klawiszami "DeanoBeano" znacząco przebił swój dotychczasowy wyczyn. W bardzo dobrym stylu zdobył on aż 4 fragi z rzędu, w tym jeden podczas przemieszczania się na inną część mapy. Spektakularną akcję transmitującego możecie zobaczyć poniżej.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Call of Duty

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy