Reklama

Reklama

​Kick. Nowa platforma streamerska i godny konkurent dla Twitcha. Co oferuje?

Swój debiut na rynku zaliczył Kick, nowa platforma do streamowania, która ma być godnym konkurentem dla serwisów: Twitch.tv oraz YouTube Gaming. Projekt znajduje się aktualnie w fazie testów beta, ale ma zaoferować naprawdę dużo. Czym się wyróżnia Kick i czy jego rywale mogą czuć zagrożenie?

Twitch i YouTube Gaming dominuje w branży streamerskiej

Rynek nie znosi próżni - powiedzenie to sprawdza się w zasadzie w każdym wariancie i na każdej płaszczyźnie. Meta zamknęła właśnie przedsięwzięcie o nazwie Facebook Gaming, a większość twórców działających tam przez ostatnie miesiące i lata musiała poszukać sobie nowego przytułku.

W konsekwencji streamerzy ponownie zapukali do bram Twitcha. Niektórzy pokusili się o to, by skierować swoje kariery w stronę YouTube Gaming. Na ten moment są to dwaj najwięksi gracze rynkowi i w najbliższym czasie nic w tej materii nie powinno się zmienić. Czy aby na pewno?

Reklama

Kick - nowy serwis streamerski. Ma pomóc mniejszym i średnim twórcom

Na rynek wkroczył zupełnie nowy podmiot o nazwie Kick.com. Chociaż serwis - przynajmniej w aspektach wizualnych - wygląda niemal jak brat bliźniak Twitcha, to ma zaoferować dużo, dużo więcej...

Przede wszystkim Kick anonsuje się jako platforma streamerska przyjazna wszystkim twórcom wraz z korzystnymi zasadami monetyzacji. Założeniem platformy jest to, że każdy może tutaj nie tylko czuć się bezpiecznie, ale nawet najmniejsi streamerzy mają mieć spory wachlarz możliwości do wystartowania swojej kariery.

Nie ma stuprocentowego potwierdzenia, kto odpowiada za powstanie Kicka. Jednak według wszelkich informacji właścicielem nowego serwisu streamingowego jest Stake.com, czyli kasyno online oparte o systemy płatności związane z kryptowalutami. Stake związany był już wcześniej z dużą liczbą twórców działających na Twitchu. W ramach współprac pojawiło się wiele kampanii i akcji promocyjnych.

Pojawiają się także spekulacje, że z Kickiem pewnymi umowami związany może być gigant w branży streamingowej - Tyler "Trainwreck" Niknam. 31-latek z Arizony był drugim najlepiej zarabiającym twórcą na platformie Twitch. Z kolei kilka tygodni temu wyznał, że w ciągu minionych 16 miesięcy sponsorzy wypłacili mu... 360 mln dol. za kontrakty i podjęte współprace. Na początku grudnia 2022 roku Trainwreck ogłosił, że porzuca Twitcha i przechodzi do konkurencyjnego Kicka.

Kick atrakcyjniejszą alternatywą dla Twitcha i YouTube'a?

Wróćmy do czysto technicznych aspektów związanym z serwisem Kick. O jego dużej konkurencyjności może świadczyć fakt, że zaoferuje swoim twórcom niezwykle atrakcyjne możliwości zarobkowe. Twórcy z samych subskrypcji mają zgarniać aż 95% przychodów, zostawiając symboliczną 5% prowizję na poczet portalu.

Jak to się ma w konfrontacji do innych gigantów? Najbardziej restrykcyjne warunki oferuje Twitch z klasycznym podziałem pół na pół. Nieco lepiej jest na YouTube Gaming, gdzie streamerzy otrzymują do ręki 70% wartości jednej subskrypcji, płacąc prowizję w wysokości 30%. Co więcej, Kick chce wprowadzić unikalny system codziennych wypłat na konto. Twitch w tej materii podchodzi bardziej formalnie i wypłaty realizowane mogą być raz w miesiącu.

Jest jeszcze jeden aspekt, który może świadczyć o wysokim poziomie konkurencyjności Kicka. Właściciele serwisu wdrażają system stałego dochodu, który bazuje na godzinach oglądania kanału i łącznej liczby zgromadzonych widzów. Jest to w pewien sposób uniezależnienie się od (tylko) liczby subskrybentów, która nie zawsze może zagwarantować godziwy miesięczny zarobek.

Kick i nadchodzące wyzwania

Kick to świeży projekt, więc rodzi się przed nim cała paleta wyzwań. Przede wszystkim serwis nie może podzielić losu Mixera, który przecież był tworem zaprojektowanym przez giganta Microsoft. Wszyscy pamiętamy jak właściciele portalu zdecydowali się zapłacić miliony dolarów największych twórcom Twitcha, czyli Tylerowi "Ninjy" Blevinsowi oraz Michaleowi "shroudowi" Grzesiekowi. Po czasie przedsięwzięcie skończyło się fiaskiem, a wymienieni streamerzy powrócili z podkulonym ogonem do serwisu, którego właścicielem jest Amazon.

Z całą pewnością do pełnego rozwoju Kicka niezbędne będzie przyciągnięcie kolejnych dużych twórców. Ci z kolei przyciągną do serwisu swoich zwolenników i nowe, świeże społeczności. Oczywiście Trainwreck, czyli prawdziwy hegemon Twitcha, to już spory zalążek, jednak wciąż nie wystarczający.

Nie możemy także zapomnieć o szeregach benefitów, zarówno dla twórców, jak i widzów. Niekoniecznie mowa tutaj o wielomilionowych kontraktach. Czasem wystarczy po prostu atrakcyjna oferta związana z modelem streamowania i transparentna polityka funkcjonowania wraz z przejrzystym regulaminem premiującym, a nie karającym twórców...

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: twitch.tv | Kick | streaming

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy