Reklama

Call of Duty League, Etap 5 – wyniki drugiego tygodnia

​Ostatni etap Call of Duty League trwa w najlepsze. Do końca fazy grupowej został już tylko tydzień, a my wciąż nie wiemy, jak ułoży się czołówka tabeli.

Czwartek, 15 lipca:

  • Toronto Ultra - LA Guerrillas 3:0
  • Minnesota ROKKR - Seattle Surge 3:0

Piątek, 16 lipca:

  • Dallas Empire - Florida Mutineers 1:3
  • Atlanta FaZe - LA Thieves 3:1

Sobota, 17 lipca:

  • New York Subliners - London Royal Ravens 2:3
  • Florida Mutineers - LA Guerrillas 3:1
  • Toronto Ultra - Seattle Surge 3:0

Niedziela, 18 lipca:

Reklama

  • LA Thieves - Paris Legion 1:3
  • Atlanta FaZe - OpTic Chicago 2:3
  • Dallas Empire - Minnesota ROKKR 3:1

Mamy za sobą bardzo ciekawy tydzień. Na chwilę przed piątym Majorem i najważniejszym turniejem w roku kalendarzowym Call of Duty dokonały się kolejne roszady w power rankingach. Największą niespodzianką, mimo solidnej formy kilku innych drużyn, jest niestety New York Subliners. Po przybyciu Hydry z Francji i paru bardzo udanych Majorach wydawało się, że Subliners ma wreszcie mocny skład i będzie w stanie regularnie walczyć z najlepszymi.

Sytuacja w grupie A i tragiczny jak do tej pory występ Nowego Jorku daje jednak do zrozumienia, że w końcówce sezonu Subliners może nie wyglądać tak dobrze. Drużyna zdecydowała się przesunąć Claystera na ławkę rezerwowych i do głównego składu awansował Diamondcon. Nowy Jork nie wygrzebie się już raczej z dołu tabeli i rozpocznie prawdopodobnie rywalizację na Majorze od drabinki przegranych, ale jeżeli chcą dobrze wypaść na Champsach, muszą szybko odnaleźć swoją starą formę.

Sporym zaskoczeniem w grupie A jest również OpTic Chicago, które po widowiskowym zwycięstwie z Atlantą FaZe w niedzielny wieczór znajduje się aktualnie na pierwszym miejscu w tabeli. Jeżeli nie zaliczą żadnej wpadki w trzecim tygodniu, z perfekcyjnym rekordem powinni awansować na Majora i wreszcie wejść w turniej jako jeden z faworytów.

W grupie B swoją rosnącą formę po raz kolejny pokazuje Florida Mutineers. Wspominałem podczas podsumowania czwartego Majora, że jest to moim zdaniem jeden z ciekawszych składów i ostatnia trudna faza grupowa rzuciła im parę kłód pod nogi. Mutineers na szczęście nie wydaje się tym bardzo przejęte i jak burza mknie przez swoją nową grupę. Toronto dalej wygląda nieco pewniej i powinno raczej skończyć na pierwszym miejscu w grupie, ale Florida zwycięstwem z Dallas zapewniła sobie górną drabinkę Majora i solidną pozycję, żeby wreszcie powalczyć na kolejnym turnieju LAN-owym.

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje