Reklama

Reklama

Call of Duty: Takiego kontrolera jeszcze nie było! Czego użył gracz z Kanady?

​Maty do tańca i bębenki z Donkey Konga jako kontrolery są już passe. Najnowszy hit to sterowanie grą za pomocą fletu.

O jakim najdziwniejszym kontrolerze do gry słyszeliście? Niezależnie od tego co to było - właśnie ktoś wpadł na pomysł, który bije wszystkie inne o kilka długości. Kanadyjski streamer Deano postanowił rozegrać partyjkę Call of Duty: Warzone, korzystając z fletu. Co ciekawe, jego rozgrywka wcale nie była tak beznadziejna jak można by przypuszczać - zdobył w niej jednego fraga, co można chyba policzyć jako sukces.

Pomysł okazał się na tyle oryginalny, że nie tylko zebrał kilkumilionową widownię podczas transmisji na żywo, ale też nagranie ze streama stało się wiralem. Możemy na nim zobaczyć, że cała tajemnica sterowania polega na wydobywaniu z instrumentu odpowiednich dźwięków. Co prawda sterowanie, które odbywa się w ten sposób, jest nieco ograniczone, bo odbywa się jedynie w czterech kierunkach (do tego mamy dźwięk powodujący wystrzał), ale to wystarczy do w miarę efektywnego grania. Z naciskiem na "w miarę".

Reklama

Jeśli przyjrzeć się bliżej postaci streamera, to okazuje się, że nie był to pierwszy raz, kiedy postanowił on wykorzystać tak oryginalne narzędzie. Wcześniej zdarzało mu się już na przykład grać w Warzone za pomocą gitary.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy