Reklama

CDL 2021, Etap 3 - pierwszy tydzień fazy grupowej

​Toronto, a za nami już początek fazy grupowej trzeciego etapu. W dosyć spokojny tydzień wkradła się jedna, większa niespodzianka.

Czwartek, 22 kwietnia:

  • Dallas Empire - Paris Legion 3:1
  • Toronto Ultra - Florida Mutineers 3:0

Reklama

Piątek, 23 kwietnia

  • LA Thieves - Seattle Surge 3:2
  • OpTic Chicago - London Royal Ravens 3:1

Sobota, 24 kwietnia:

  • Paris Legion - LA Guerrillas 0:3
  • Minnesota ROKKR - Florida Mutineers 1:3
  • OpTic Chicago - Seattle Surge 3:0

Niedziela 25 kwietnia:

  • LA Thieves - London Royal Ravens 3:1
  • Atlanta FaZe - New York Subliners 2:3
  • Toronto Ultra - Dallas Empire 3:0

Zanim przejdziemy do niespodzianek i kontrowersji, odhaczmy kilka drużyn, które najbardziej wyróżniają się w tabeli spośród reszty stawki. Toronto Ultra, LA Thieves i OpTic Chicago wyglądają świetnie. Cała ta trójka ma na swoim koncie już dwa zwycięstwa i znajduje się na samym szczycie grup. Toronto, jako jedyna drużyna, która spotkała się z teoretycznie silniejszą ekipą, nie przegrało jeszcze nawet jednej mapy.

Sytuacja pozostałej dwójki powinna być nieco wyraźniejsza po drugim tygodniu fazy grupowej. LA Thieves czeka bezpośredni mecz z OpTic oraz spotkanie z Atlantą. Jeżeli nie pokażą w tych meczach nic godnego uwagi i zakończą tydzień szybkim 0-2, będziemy mogli z powrotem wrzucić ich do środka stawki, gdzie spędzili do tej pory większość swojego czasu. Nie ulega jednak wątpliwości, że zmiany Thieves wyglądają obiecująco i jeżeli atmosfery w drużynie nie zaburzą nieuniknione porażki, możemy mieć kolejny skład aspirujący do wejścia do TOP4.

Największą niespodzianką pierwszego tygodnia było oczywiście spotkanie Atlanta FaZe - New York Subliners, które będzie prawdopodobnie rywalizować pod koniec sezonu o miano jednego z najlepszych BO5 w Black Ops Cold War. Okoliczności w jakich przegrała Atlanta sprawiają oczywiście, że nikt nie wątpi raczej w ten skład oraz ich potencjał, żeby utrzymywać się na szczycie tabeli CDL przez resztę sezonu.

Dużo większą uwagę warto w rezultacie poświęcić Nowemu Jorkowi, kolejnej drużynie, która przeszła spore zmiany przed startem trzeciego etapu. Po miesiącach oczekiwań francuski talent HyDra wreszcie zawitał do głównego składu i rozpoczął rywalizację w CDL od bardzo udanego występu. Nowy Jork zbliżył się tym samym mocno do drużyny, którą mieli zbudować oryginalnie, przed rozpoczęciem tego sezonu. Po fatalnym występie na Majorze Subliners potrzebuje dobrej fazy grupowej, szczególnie w tak trudnej grupie, jaką jest grupa B.

Na szczycie kategorii z wątpliwościami i kontrowersjami znajduje się oczywiście Dallas Empire. Po czwartkowym spotkaniu, przed starciem z Toronto Ultra, drużyna zdecydowała się zmienić Huke’a i w jego miejsce wrzucić FeLo. Gdyby tego było mało, po niedzielnej porażce 0:3 Dallas potwierdziło chęć wprowadzenia zmian, a Hastr0 poinformował, że zdaniem drużyny Huke wstrzymywał ich progres. Potencjalnie jeden z najlepszych graczy Cold Wara siedzi więc aktualnie na ławce. Fani nie są zadowoleni.

Cała reszta stawki będzie musiała pokazać nieco więcej, żeby rozważać w ogóle, że awansują z grup do górnej części drabinki. Obiecująco trzeci etap zaczęło Guerrillas, które w nadchodzący weekend czekają spotkania z Toronto oraz Dallas. Z kolei po dobrym występie na ostatnim Majorze Minnesota przegrała 1:3 z Florydą. Drużyny okupujące ostatnie pozycje, czyli Londyn, Seattle i Paryż, mają już na swoim koncie po dwie porażki i wszystko wskazuje na to, że niewiele zmieniło się przez ostatnie dwa tygodnie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje