Reklama

CS:GO: Pierwsze zwycięstwo x-kom AGO w Polskiej Lidze Esportowej

​Czwarta kolejka PGE Dywizji Mistrzowskiej w ramach Polskiej Ligi Esportowej w CS:GO przyniosła ogromne emocje. Najciekawiej zapowiadającym się starciem był pojedynek pomiędzy M1 EDEN a x-kom AGO. Widzowie Polsat Games na pewno nie zawiedli się, oglądając to starcie.

SKILLSTARS.PRO - ESCA Gaming

Gracze reprezentujący ESCĘ Gaming nie mogli zaliczyć początku nowego sezonu Dywizji Mistrzowskiej Polskiej Ligi EsportowejCS:GO do najbardziej udanych. Przegrali we wszystkich trzech spotkaniach, zdobywając w nich dwa punkty. Nieco lepiej radzili sobie zawodnicy SKILLSTARS, którzy w dwóch rozegranych meczach jeden z nich wygrali, drugi przegrali. Dlatego to w nich można było upatrywać delikatnego faworyta.

Jedynie pierwsze rundy na Inferno były bardzo wyrównane. ESCA rozpoczynała starcie po stronie terrorystów. Po dziesiątej odsłonie strona atakująca zaczynała osiągać większą przewagę, co można było traktować jako swego rodzaju zaskoczenie. Widać było, że dobrze są przygotowani na tej mapie. Nieco niespodziewanie końcówka pierwszej części należała do SKILLSTARS, lecz przegrywali oni na półmetku 6:9. Była to bardzo trudna pozycja wejściowa przed drugą połową.

Reklama

Po zmianie stron widzieliśmy kolejny popis gry ze strony ESCY. Dyspozycja tej formacji była wręcz nieprawdopodobna. "Morelz" wraz z kolegami potrafił zdominować rywala w każdym elemencie gry. Ostatecznie przełożyło się to na bardzo jednostronny wynik. ESCA Gaming rozbiła SKILLSTARS.PRO 16:6 na Inferno.

Świetna gra ESCY również była kontynuowana na Mirage. Doświadczeni zawodnicy, występujący od lat na polskiej scenie CS:GO prowadzili bardzo szybko 7:0, co ustawiło przebieg tej potyczki. Druzgocąca pierwsza część zakończyła się prowadzeniem ESCY Gaming 13:2. Po zmianie stron dokonali formalności i ostatecznie zwyciężyli 16:2, a w całym meczu 2:0.

M1 EDEN - x-kom AGO

Dla x-kom AGO, które poległo we wszystkich trzech dotychczasowych spotkaniach, mecz z M1 EDEN był kolejną szansą na podniesienie się z kryzysu. EDEN jednak znajduje się aktualnie w dobrej dyspozycji. Najpierw "Niebiańscy" zawodnicy urwali punkt świetnemu HONORIS, a następnie bez większych problemów pokonali ESCĘ Gaming. "Jastrzębi" czekało zatem bardzo trudne zadanie.

Pojedynek na Vertigo lepiej rozpoczęli zawodnicy AGO. To na ich konto trafiła runda pistoletowa kolejna tuż po niej, lecz nie pozwoliło to na zbudowanie większej przewagi, gdyż EDEN szybko zdobył punkt kontaktowy na 2:1. Żadna ze stron w początkowych fragmentach nie zbudowała sobie znaczącego prowadzenia. Dopiero po dziesiątej rundzie AGO przyspieszyło, co pozwoliło na osiągnięcie pięciopunktowej przewagi (10:5) po stronie antyterrorystów.

AGO przez pierwsze fragmenty drugiej części utrzymywało przewagę, lecz EDEN dogonił i wyrównał stan spotkania. Przez długi okres nie wiedzieliśmy, kto może przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. "Jastrzębie" byli bardzo bliscy odniesienia zwycięstwa, lecz to EDEN odrobił straty i doprowadził do dogrywki. Bardzo wyrównane dodatkowe rundy wyłoniły zwycięzcę, którym było M1 (22:20).

Na Dust2 początek lepszy był dla AGO, które grało po stronie atakującej. To oni nadawali tempa grze, w efekcie czego budowali sobie coraz większą przewagę nad M1 EDEN. Po piętnastu rundach prowadzili 10:5. Po zmianie stron "Jastrzębie" mocno zdominowali rywala i pokonali M1 do sześciu. Decydującą lokacją było Inferno.

Na tej mapie AGO od pierwszych fragmentów czuło się lepiej i przekładało się to na rezultat. Po piętnastu rundach prowadzili 11:4. Później M1 próbował odwrócić losy spotkania, lecz nie mieli tyle argumentów po swojej stronie. AGO wygrało 16:9 i w całym spotkaniu 2:1.

PGE Turów Zgorzelec - HONORIS

Na Nuke’u zgodnie z oczekiwaniami HONORIS miało inicjatywę po swojej stronie. Formacja wspierana przez koncern Red Bulla była zdecydowanie lepsza od Turowa. Co ciekawe, gracze organizacji ze Zgorzelca wygrali obie pistoletówkę. Jednak okazali się dużo słabsi od przeciwników i na pierwszej lokacji ulegli 16:8.

HONORIS w swoim stylu od początku rozgrywki na Mirage dominowało na serwerze. Jednak nie była to dominacja pełna przez cały dystans pierwszej połowy. Turów się odrobinę podniósł i w efekcie na tablicy widniało prowadzenie drużyny "TaZa" 9:6. W drugiej połowie HONORIS nie dało żadnych szans Turowowi. Mapa zakończyła się wynikiem 16:7.

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje