Reklama

Reklama

​ESEA 29 Finals: Kinguin zagra w finale

Kinguin jest o krok od zwycięstwa w ESEA MDL Premier Season 29 Global Challenge. W półfinale polska drużyna poradziła sobie z Grayhound Gaming.

Początek spotkania kompletnie nie szedł po myśli Polaków. „Pingwiny” miały bowiem problem ze skutecznymi atakami, co odbijało im się na wyniku (2:8). W większości australijska formacja utrzymała dobrą postawę do końca połowy (11:4). Później sytuacja na serwerze obróciła się o 180 stopni. Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka całkowicie zdominowali swojego rywala, najpierw doprowadzając do wyrównania (11:11), by następnie pójść za ciosem i wygrać mapę.

Grayhound nie składało jednak broni, znów otwierając odsłonę korzystnym wynikiem (6:1). Podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego nieznacznie powiększyli swój dorobek punktowy, jednakże ich strata do oponenta wciąż była wyraźna (4:11). Ponownie po zmianie stron mistrzowie Polski sukcesywnie skracali dystans do przeciwnika. W końcówce placu gry Polacy objęli nawet prowadzenie 15:14, ale rywale zdołali doprowadzić do dogrywki. O losach odsłony zdecydowała ostatecznie druga seria dodatkowych rund, w której nieznacznie lepsi okazali się zawodnicy australijskiej organizacji.

Decydujący okazał się mirage, gdzie na starcie to „Pingwiny” nadawały ton rozgrywce (4:0). Grayhound wcześnie zdołało „podgonić” wynik (5:5). Końcówkę pierwszej połowy mapy lepiej rozegrało „KGN”, przechodząc na stronę broniącą z wynikiem 9:6. Chris „dexter” Nong, wraz z kolegami, odrobili straty w najszybszy możliwy sposób (9:9). Od tego momentu zespoły przeszły do zaciętej rywalizacji, w której szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliła polska formacja.

Kinguin – Grayhound Gaming 2:1 (16:12 – nuke, 22:19 – overpass, 16:13 – mirage)

Tym samym „Pingwiny” są pewne miejsce w finale. O zwycięstwo w zmaganiach polski zespół powalczy z wygranym spotkania 3DMAX – Singularity. Ostatni mecz w turnieju będzie rozgrywany w nocy czasu polskiego.

Reklama

Patryk Głowacki

ESPORTER

Reklama