Reklama

Reklama

European Challenger League: Kolejne zwycięstwo Polaków

Jedyna polska drużyna w międzynarodowych rozgrywkach Rainbow Six: Siege - Homeless odniosła kolejne zwycięstwo. Nasi rodacy pokonali Black Mambę w czwartej kolejce pierwszego European Challenger League. Tym samym triumfatorzy Polish Masters 2020 zapewnili sobie awans do następnej rundy turnieju.

Homeless - Black Mamba

Polacy otworzyli czwartą serię spotkań European Challenger League. "Biało-Czerwoni" byli faworytem starcia z formacją, która wcześniej nazywała się Orgless. Swoją wyższość potwierdzili w starciu na mapie Oregon.Już w pierwszej połowie widać było różnicę klas pomiędzy formacjami. Zawodnicy poprzednio reprezentujący Izako Boars mieli inicjatywę po swojej stronie. Ten stan oddawał również wynik - prowadzenie po pierwszej części spotkania 4:2.

W drugiej połowie Homeless nie zamierzało oddawać pola gry rywalowi. Z powodzeniem zdobyli kolejne trzy rundy, samemu oddając zaledwie jedno i pewnie zwyciężyli mecz 7:3. Polacy z trzema zwycięstwami i jedną porażką zajmują drugie miejsce w grupie B z pewnym awansem do fazy play-off.

Reklama

BeKind - Covana Gaming

BeKind jest drugą obok Black Mamby drużyną, która nie zdobyła do tej pory żadnego punktu. Przełamanie mogło nastąpić w starciu z Covaną. Ta formacja także nie błyszczy znakomitą dyspozycją w rozgrywkach europejskich. 

Spotkanie na Clubhouse nie dostarczyło jednak fanom wielu emocji. Podobnie jak w meczu z udziałem polskiej drużyny - BeKind tworzyło jedynie tło dla bardzo dobrze dysponowanych reprezentantów Covany. Brytyjczycy byli w każdym elemencie lepsi od swoich rywali. Jednostronne spotkanie zakończyło się pewnym ich zwycięstwem 7:3.

PENTA - MnM Gaming

Starcie dwóch drużyn, które awansują do dalszej rundy rozgrywek było zdecydowanie szlagierem kolejki i drużyny te potwierdziły, że potrafią dać świetne widowisko. Mapa Kafe Dostoyevsky była placem boju wielkiego meczu.

Początek należał do PENTY. Francuska drużyna była po trzech kolejkach jedyną, która dotąd nie straciła żadnych punktów. Dlatego też w tej formacji można było upatrywać faworyta. Gdy gracze znad Sekwany prowadzili na półmetku spotkania 4:2, wydawało się, że dowiozą prowadzenie do końca.

MnM Gaming udowodniło jednak, że aktualnie znajdują się w bardzo dobrej dyspozycji. Międzynarodowa formacja z siedzibą w Wielkiej Brytanii zdołała odrobić poniesione w pierwszej części straty. Również zdobyła cztery rundy, lecz oddała dwie i to kapitalne spotkanie zakończyło się podziałem punktów - remisem 6:6.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL