Reklama

Reklama

FIFA 23 dobra dla esportowców? - recenzja

FIFA 23 nie była zbyt dobrze odebrana przez społeczność graczy. Produkcja od EA Sports ma mnóstwo wad. Począwszy od tego, że część graczy nie może uruchomić gry przez EA Anticheata, skończywszy na błędach dotyczących chociażby przypadkowych uderzeń piłki. Czy jest to dobry produkt pod kątem esportowym? Wraz z ekspertem i komentatorem FIF-y - Krzysztofem Lenarczykiem postaraliśmy się odpowiedzieć na to pytanie.

Sporo nowości w rozgrywce

Minął już nieco ponad tydzień od oficjalnej premiery najnowszej gry od EA Sports - FIFA 23. Gra wyprodukowana przez kanadyjskie zdecydowanie różni się od poprzednich części pod względem tempa gry, schematów, nowych strzałów takich jak Power Shot (bardzo mocne uderzenie) czy możliwości zdobywania goli "z fałsza" (zewnętrzną częścią stopy). Są to odważne, nowe w serii elementy, które zaskoczyły wielu.

Dużej modyfikacji uległy także stałe fragmenty gry. Rzuty wolne, karne oraz rożne wykonywane są teraz w zupełnie inny sposób. Możemy dokładnie wymierzyć, w którą część piłki mamy uderzyć, by nadać jej odpowiedniej rotacji. W zasadzie nie byłoby przesadą stwierdzenie, że po prostu trzeba się od nowa nauczyć stałych fragmentów gry, a w szczególności rzutów wolnych.

Reklama

Technika ich wykonywania tak mocno się zmieniła, że umiejętności z poprzednich gier tak naprawdę niewiele znaczą. Należy poświęcić kilka dobrych godzin, by je doprowadzić do perfekcji. Łatwiej wygląda kwestia "jedenastek" i rzutów rożnych.

Są to nowości, które zapewne w jakimś stopniu wpłyną na grę profesjonalnych zawodników w turniejach FIFA 23. Każda nowa gra wymaga wyćwiczenia nowych schematów. O nowe style gry zapytaliśmy Krzysztofa "Mr.Cogito" Lenarczyka, komentatora i eksperta od gier FIFA.

Style biegania robią różnicę?

Trzy wymienione przez eksperta aspekty gry są zupełną nowością względem poprzednich części. Sam gameplay ogólnie również przeszedł zmianę, uległ delikatnemu spowolnieniu. To jednak nie wszystkie zmiany, które dodali "Elektronicy" w pożegnalnej części serii FIFA. Dzięki nowym animacjom, zawodnicy różnią się od siebie pod względem stylu biegania.

Każda z gwiazd futbolu biega w specyficzny dla siebie sposób, co może być trudne do opanowania w pierwszym momencie. Czy jest to jedna ze zmian, którą Lenarczyk uznaje za najważniejszą do opanowania, przez zawodników, biorących udział w turniejach esportowych?

Power Shot głośną nowością

Jednym z najczęściej omawianych aspektów jest tak zwany Power Shot. Jest to styl bardzo mocnego strzału. W momencie naciśnięcia kombinacji trzech przycisków, kamera nieco zbliża się na zawodnika strzelającego, a ten oddaje piekielnie mocne uderzenie na bramkę rywala. Warto dodać, że wszystkie asysty są wówczas wyłączone i tylko my decydujemy, w które miejsce pofrunie futbolówka.

Grając w tryby online, przekonałem się o tym, że wiele strzałów posyłanych na bramkę jest dokonywanych właśnie za pomocą Power Shota. Technika ta jest trudna do opanowania i nie zawsze jednak można oddać celny bardzo mocny strzał. Dopasowanie odpowiedniej trajektorii, siły i jednoczesnego użycia trzech klawiszy to nie lada sztuka.

W internecie powstało wiele żartów czy filmów na TikToku na temat nowej techniki zdobywania goli. Jest to dość znaczące odejście od realizmu. Za pomocą Power Shotu można zdobyć gola nawet wtedy, gdy bramkarz drużyny przeciwnej jest dobrze ustawiony. Czy ten styl będzie w stanie odmienić styl gry zawodników na profesjonalnym poziomie?

FIFA 23 nie jest zła, ale też ma braki

Generalnie FIFA 23 nie jest złym produktem. Twórcy dodali kilka bardzo interesujących mechanik, które mają potencjał, by w przyszłości być rozwijanymi. Jak na razie jest to średnia gra, która po odpowiednich aktualizacjach może być lepszą grą od ubiegłorocznej części. "Elektroników" czeka jeszcze wiele pracy nad tym, by ten produkt został pozbawiony błędów. Podobne zdanie ma nasz ekspert.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: FIFA 23 | Electronic Arts

Reklama