Reklama

Reklama

FIFA 23: Kto dostanie odświeżone wizerunki w nowej części gry?

​Coraz mniej czasu pozostało do premiery ostatniej części z serii FIFA - FIFA 23. Tym razem EA Sports przygotowało dla graczy odświeżone wizerunki piłkarzy. Będzie miało to związek między innymi z trybem Mistrzostw Świata, które pod koniec roku odbędą się w Katarze. Wszystkie 32 drużyny mają mieć odwzorowane twarze piłkarzy.

Twarze w grze ważnym elementem

Rynek gier w 2022 roku nie wybacza niedoskonałości. Produkcje stoją na tak wysokim poziomie pod względem wizualnym, że każdy detal jest dopracowany w najwyższym stopniu. Umożliwiają to coraz bardziej zaawansowane silniki graficzne. Grafika w obecnych tytułach niejednokrotnie przypomina filmy i bardzo trudno niekiedy odróżnić film od wirtualnej rozgrywki. Wystarczy spojrzeć na jeden z najnowszych hitów na rynku - grę "The Quarry".

Reklama

Ten horror ma świetnie dopracowaną warstwę graficzną. Szczególnie widać to na twarzach postaci zawartych w tej produkcji. Można mieć czasami złudzenie, że widzimy żywą osobę, zamiast wirtualnej postaci. Recenzenci byli zachwyceni tym tytułem i dostaje on bardzo wysokie oceny. Nie inaczej jest w grach piłkarskich.

Tam stadiony, murawa, a co ważniejsze - twarze zawodników stanowią bardzo ważny element całości. Już lata temu w FIFIE czy Pro Evolution Soccer widzieliśmy wizerunki niezwykle podobne do tych z rzeczywistości. Oczywiście w tym aspekcie raczej FIFA przodowała, choć produkt od KONAMI nie ustępował. Aktualnie wygląd meczów (abstrahując od fizyki) jest bardzo realistyczny.

Coraz większa liczba piłkarzy dostaje tak zwane "gameface’y" - czyli zeskanowane twarze, które potem są wiernie odwzorowywane w grze. Przez długi okres mało reprezentantów Polski było docenionych w ten sposób przez EA Sports, lecz na szczęście to się już zmieniło. Gracze z naszego kraju mogą cieszyć się w pełni zwizualizowanymi piłkarzami znad Wisły. Już za kilka miesięcy na rynku zadebiutuje FIFA 23. Kto w najnowszej części otrzyma odświeżone wizerunki?

"Stara Dama" wróci do FIFY?

Wiele mówi się o tym, że Juventus ma wrócić do najpopularniejszej serii. Wielokrotny mistrz Włoch i jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w historii tego kraju położonego na Półwyspie Apenińskim od dwóch lat jest poza FIFĄ. Dzieje się tak, dlatego, że wyłączne prawa do nazwy, herbu, strojów i stadionu zakupiło KONAMI w swoim Pro Evolution Soccer - a teraz eFootball.

Było to bardzo dużym ciosem. Wcześniej w ręce japońskiego studia trafiły stadiony FC Barcelony oraz Bayernu Monachium. Tym samym KONAMI próbowało przyciągnąć na swoją stronę sporą rzeszę kibiców. Teraz wszystko wskazuje na to, że fani gry od "Elektroników" ponownie będą mogli grać turyńską formacją. Wraz z tym, wszyscy piłkarze mają mieć zeskanowane twarze. Ucieszy to zapewne polskich kibiców, gdyż bramkarzem Juventusu od kilku lat jest Wojciech Szczęsny.

Ponadto w tej grze spodziewany jest dodatek zawierający Mistrzostwa Świata w Katarze, które odbędą się na przełomie listopada i grudnia tego roku. W związku z tym wszystkie reprezentacje grające w turnieju powinny być bardzo starannie przygotowane przez twórców.

Podobnie ma być ze stadionami i całą ogólną oprawą wizualną. Zatem wiele wskazuje na to, że graczy czeka całkiem sporo zmian w kwestii wizualnej w najnowszej części FIFY. Ostatni tego typu dodatek -związany z mundialem w Rosji nie był dobrze przyjęty. Dodatkowo oprócz trybu offline, dostępna była także dedykowana rozgrywka online, co także powinno nastąpić i w tym roku. Do nowej FIFY pozostało już naprawdę bardzo mało czasu. Jej premiera nastąpi prawdopodobnie na samym początku jesieni.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL