Reklama

Reklama

GCM: Illuminar w finale! - relacja na żywo

Sobota będzie drugim dniem rywalizacji w turnieju Games Clash Masters. Tym razem do walki w półfinale staną cztery zespoły, mierząc się na scenie głównej. Od tego etapu zmagań swoich ulubieńców będą wspierać również kibice.

Piątek był najbardziej intensywnym dniem rywalizacji w drugiej edycji Games Clash Masters. Osiem drużyn stanęło bowiem do zmagań grupowych, by wywalczyć sobie przepustkę do półfinału. Wśród uczestników znalazły się trzy polskie formacje: Aristocracy, Illuminar Gaming oraz x-kom AGO. Więcej o piątku przeczytacie tutaj.

Ostatecznie pary półfinałowe prezentują się następująco:

Sprout - FURIA Esports - start meczu ok. godziny 12:30, format BO3

Reklama

Niemiecka formacja jest dużym zaskoczeniem rozgrywek. W zeszłym roku drużyna odpadła bowiem w fazie grupowej zmagań, natomiast na tę edycję GCM awansowała ona za sprawą europejskich kwalifikacji, w których pokonała m.in. Tricked Esports. Okazało się, że nie był to wypadek przy pracy, a Denis "denis" Howell i spółka poszli w turnieju głównym za ciosem, w przekonującym stylu wygrywając grupę A. FURIA to z kolei najwyżej rozstawiony zespół w rozgrywkach. Wydawało się, że Brazylijczycy pewnie zdobędą pierwsze miejsce w swojej grupie, lecz niespodziewanie pokonało ich Illuminar Gaming. Uczestnicy StarLaddera Berlin Major nadal są jednak formacją z aspiracją na finał.

Illuminar Gaming - Aristocracy - start meczu ok. godziny 16:00, format BO3

Kolejne polskie derby w turnieju. Te jednak mają dużo większą wartość, gdyż zapewniają one polskiego uczestnika podczas finału imprezy. "Illuminaci" po równej batalii z x-kom AGO niespodziewanie i w dramatycznych okolicznościach pokonali FURIĘ, pozytywnie zaskakując wiele osób śledzących zmagania. "Arcy" rozwija się natomiast z każdym kolejnym meczem. Po wyraźnej klęsce ze Sprout Wiktor "TaZ" Wojtas i spółka stoczyli bardzo wyrównany i emocjonujący bój z Syman Gaming. Na koniec dnia Aristocracy nie dało już szans graczom DreamEaters, zyskując okazję co najmniej do powtórzenia wyniku sprzed roku.

Opisy spotkań:

Sprout - FURIA Esports 2:1 (9:16 - inferno, 16:8 - mirage, 16:13 - train)

Od samego początku inauguracyjnej mapy to Brazylijczycy nadawali ton rozgrywce (5:0). Niemcy mieli po stronie atakującej swój moment (4:5), lecz FURIA szybko opanowała sytuację, przechodząc do drugiej połowy z wynikiem 10:5. W drugiej części placu boju zawodnicy z Ameryki Południowej kontynuowali dobrą grę, szybko doprowadzając do rund mapowych (15:7), by następnie wykorzystać trzecią okazję do objęcia prowadzenia w meczu.

Mirage od początku należał do niemieckiej formacji, która bardzo skutecznie broniła ataki przeciwnika. FURIA nie miała w roli terrorystów za wiele do powiedzenia, toteż wynik był dla niej bardzo niekorzystny (3:12). Uczestnicy StarLaddera Berlin Major próbowali zmienić oblicze mapy (7:12), lecz Niemcy szybko opanowali sytuację, doprowadzając do trzeciego placu boju.

Ostatni plac boju był najbardziej wyrównany. Lepszy start spotkania zaliczyli Brazylijczycy (3:1), ale Europejczycy szybko odwrócili sytuację, osiągając wynik 7:3. Następnie formacje wymieniały się razami (9:6). Po zmianie stron swoją pozycję ponownie zaakcentowała FURIA, zgarniając cztery rundy z rzędu (10:9). Później raz jedni, a raz drudzy zrobili serię "oczek". W takiej rywalizacji lepiej poradziło sobie Sprout, kończąc mecz zwycięstwem.

Illuminar Gaming - Aristocracy 2:1 (16:10 - mirage, 12:16 - overpass, 16:13 - nuke)

Pierwsza mapa starcia była prawdziwym pokazem zdobywania punktów serią. Lepszy start zaliczyło „Arcy” (2:0), lecz Illuminar szybko odpowiedziało (4:2). Drużyny raz jeszcze wymieniły się serią, toteż Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka prowadzili 10:7. Od tego momentu sytuację na serwerze zdominowali jednak „Illuminaci”, którzy zdobyli dziewięć punktów z rzędu, obejmując prowadzenie w meczu.

Podczas overpassa teamy tworzyły bardziej wyrównany pojedynek, gdyż potrafiły one wymieniać się zdobywaniem rund. W zażartej rywalizacji nieznacznie lepiej poradzili sobie podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego, którzy wygrali połowę wynikiem 8:7. Po zmianie stron Paweł „reatz” Jańczak i spółka byli w stanie doprowadzić do wyrównania (10:10), lecz od tego momentu uwydatniła się przewaga „Arcy”, toteż o losach meczu musiał zdecydować trzeci plac gry.

Decydujący okazał się nuke. Świetny start w tej odsłonie zaliczyło Illuminar (6:1). Aristocracy nie zamierzało jednak odpuszczać, z czasem poprawiając swoje ataki (7:8). W drugiej części mapy Paweł „innocent” Mocek i spółka nieco powiększyli swoją przewagę (11:7). Do samego końca spotkania „Arcy”próbowało zmienić sytuację, lecz ostatecznie gracze prowadzeni przez Adriana „IMD” Piepera pozostali na prowadzeniu do samego końca, awansując tym samym do finału zmagań.

Zmagania możecie śledzić również na naszym na naszych social mediach: FacebookuTwitterze oraz Instagramie.

ESPORTER

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy