Reklama

Reklama

High League 2: Walczący esportowcy górą!

​W sobotę odbyła się druga gala freak fightowa - High League. Na krakowskiej Tauron Arenie były bardzo duże wątki esportowe. W oktagonie pojawili się Norbert "Dis" Gierczak oraz Jarosław "pashaBiceps" Jarząbkowski. Obaj dali kibicom wiele emocji.

W karcie walk High League znalazło się dwóch zawodników bardzo mocno związanych z esportem w przeszłości. Pierwszym z nich, który wyszedł do oktagonu był Norbert "Dis" Gierczak. Były streamer, a także obecnie YouTuber. Znany on jest ze streamowania oraz komentowania potyczek w League of Legends. Przeciwnikiem Gierczaka był Maciej "Zony" Zoniuk i to on był faworytem tego starcia. Okazało się, że pojedynek był bardzo emocjonujący.

Walka obu twórców internetowych dostarczyła wrażeń kibicom zgromadzonym na Tauron Arenie, obaj zawodnicy zostawili absolutnie wszystkie siły na macie. Lepszy okazał się jednak "Dis" i była to jedna z największych niespodzianek krakowskiej gali. "Zony" był typowany na zwycięzcę szczególnie ze względu na swoją przeszłość sportową. Przez 13 lat trenował pływanie i był bardzo dobrze zapowiadającym się pływakiem. To był jednak tylko początek wielkich emocji związanych z esportem podczas High League 2.

Reklama

Walka wieczoru była potyczka Michała "Owca" Owczarzaka z Jarosławem "pashaBiceps" Jarząbkowskim. Starcie, na które czekał cały świat, nie tylko ten esportowy. Każdy, kto choć trochę kojarzy sukcesy Virtus.pro był zainteresowany tym pojedynkiem. W sieci było bardzo gorąco z tego powodu. Organizatorzy przygotowali dla kibiców zgromadzonych na streamie jeszcze jeden bardzo ciekawy smaczek. Walkę tę skomentował Piotr "izak" Skowyrski - postać, która zrelacjonowała największe sukcesy "pashyBicepsa" w karierze.

Pojedynek w formule boksu od początku stał na bardzo wysokim poziomie, a tempo było wręcz zabójcze. Obaj panowie dynamicznie ruszali się po oktagonie. Jednak lepiej spisywał się Jarząbkowski, który kilkukrotnie celnie trafił swojego rywala. W 2. rundzie po jednym z ciosów "Owca" się poddał i tym samym "pashaBiceps" odniósł zwycięstwo po pięknym, technicznym nokaucie. Krakowska Tauron Arena wręcz zwariowała, a na Twitterze hasła związane z "pashąBicepsem" osiągały szczyty popularności w naszym kraju. Czołowi zawodnicy z całego świata ochoczo komentowali to starcie w sieci.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy