Reklama

Reklama

Jarosław "pashaBiceps" Jarząbkowski oficjalnie zadebiutuje w sportach walki!

​To prawdziwa bomba na rynku gal freak fightowych w Polsce. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich esportowców na świecie, były zawodnik legendarnego składu Virtus.pro w CS:GO "pashaBiceps" oficjalnie został ogłoszony jako członek organizacji High League. Debiut nastąpi na początku lutego.

Jarząbkowski jest legendą polskiego sportu elektronicznego. Swoją karierę rozpoczął w 2010 roku, gdy występował w barwach Frag eXecutors. Rok później wraz z drużyną ESC Gaming został ostatnim Mistrzem Świata w Counter-Strike’u 1.6. Następnie przeszedł - podobnie jak większość graczy - do CS:GO i tam rozwijał swoją karierę. W styczniu 2014 roku dołączył do legendarnego dzisiaj składu Virtus.pro, gdzie występowały między innymi inne legendy polskiej sceny - Filip "NEO" Kubski oraz Wiktor "TaZ" Wojtas.

Reklama

Pierwszy wielki sukces przyszedł już po dwóch miesiącach, gdy "Virtusi" sięgnęli po tytuł EMS One Katowice 2014 Major. Był to pierwszy tak ważny wygrany turniej przez "Pashę" w nowym wydaniu Counter-Strike’a. Wtedy zaczęła się kilkuletnia "era" Virtus.pro. Polacy pod banderą rosyjskiej organizacji osiągnęli mnóstwo sukcesów w kolejnych kilku latach. Do nich można zaliczyć między innymi wygrane turnieje takie jak: ESL ESEA Dubai Invitational 2015, SL i-League Invitational #1 2016, ELEAGUE Season 2016 czy DreamHack Masters Las Vegas 2017.

W 2014 roku "pashaBiceps" miał również świetny indywidualny okres swojej kariery. W rankingu prestiżowego portalu HLTV.org został sklasyfikowany na trzecim miejscu wśród najlepszych zawodników właśnie tego roku. Z "Virtusami" rozstał się w 2019 i aktualnie jest ambasadorem organizacji Team Liquid. Ponadto aktywnie gra w półprofesjonalnej drużynie Emeritos Banditos między innymi z Piotrem "izakiem" Skowyrskim.

Jarząbkowski znany jest ze swojego dbania o kondycję fizyczną i umięśnienie. Stąd pochodzi między innymi drugi człon pseudonimu - "biceps", gdyż uznawany jest za jednego z najsilniejszych profesjonalnych graczy na świecie. Okazuje się, że teraz będzie mógł sprawdzić się w sportach walki. Organizacja gal freak fightowych - High League ogłosiła, że 33-latek wystąpi na gali 5 lutego w krakowskiej Tauron Arenie.

Nie było to wielkie zaskoczenie, gdyż sam zawodnik już niejednokrotnie wspominał o toczących się negocjacjach w tym temacie. Początkowo miał dołączyć do FAME MMA, lecz negocjacje nie poszły po myśli obu stron. Teraz wiemy, ze Polak wystąpi u największego konkurenta. Przeciwnik Polaka zostanie zaprezentowany 6 grudnia. Z całą pewnością gala z udziałem znanego esportowca odbije się echem nie tylko w Polsce, ale także poza granicami naszego kraju.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy