Reklama

Reklama

League of Legends. Mecze, które warto obejrzeć w weekend (1-3 lipca)

Na zewnątrz robi się coraz cieplej, a fani League of Legends częściej sięgają po zimne napoje i promienie słońca niż LEC i LCS. Cały weekend rywalizacji na zachodniej scenie sprowadzamy więc dla Was do trzech spotkań, które powinien obejrzeć każdy miłośnik LoL-a.

Sezon League of Legends rozkwita. Co oglądać?

Sezon League of Legends trwa w najlepsze. Ligi regionalne, ligi głównych regionów zachodnich i azjatyckich... Mało kto ma czas oraz ochotę, żeby oglądać wszystkie te mecze. Postanowiliśmy więc fanom zachodniego League of Legends przedstawić trzy mecze, które warto obejrzeć w ten weekend, jeżeli wasz czas jest ograniczony.

Mecze LEC możecie oglądać z polskim komentarzem na kanałach Twitch i YouTube Polsat Games, a spotkania LCS dostępne są na dedykowanych amerykańskim rozgrywkom kanałach na Twitchu oraz YouTube.

Reklama

Rogue - Excel (Piątek, 1 lipca 20:00)

W LEC w tym tygodniu jest sporo możliwości i naprawdę trudno było wybrać tylko parę spotkań wartych obejrzenia. Aby nie zostać posądzonym o faworyzowanie Jankosa, zrezygnowałem z polecenia Wam obu meczów G2 Esports i w miejsce jednego z nich wrzuciłem Rogue - Excel, o którym pisałem już trochę w swojej cotygodniowej zapowiedzi LEC.

Excel jest aktualnie jedną z najciekawszych drużyn w LEC. Na początku zeszłego sezonu podjęto decyzję o transferze Mikyxa z G2 Esports. Carlos postanowił wtedy pozbyć się większości swojego składu i rozpocząć przebudowę. Szybko zobaczyliśmy wpływ nowego supporta na wyniki Excel i ostatecznie pierwszy raz w historii swojej organizacji zakwalifikowali się do playoffów, ale faktycznie efekty widać dopiero teraz.

Bardzo ciekawy kontekst dla rozwoju Excel nakreśli Nelson w ostatnim odcinku podcastu Summoning Insight. Szczegółowo opowiadał tam o trwającym miesiąc bootcampie całej drużyny. Mówił o scrimach przeciwko RNG czy T1, które udawało się zdobywać bardzo niewielu zachodnim organizacjom. Nelson jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem mają dobre spojrzenie na aktualną metę i są jedną z nielicznych drużyn w LEC zdolnych do szybkiego i sprawnego wygrywania.

Rogue z kolei po swoim występie w pierwszym tygodniu pozostaje sporym znakiem zapytania. Cudem wygrali wtedy mecz z MAD Lions. W drugiej kolejce przywrócili jednak nadzieje swoich fanów na kolejny, udany sezon regulaminowy. Mimo to eksperci zaczynają kwestionować formę Malranga i często ostrymi słowami oceniają grę Rogue. Dla drużyny Trymbiego kolejny tydzień 2-0 i zwycięstwo z Excel byłyby doskonałym sposobem na udowodnienie, że wciąż będą walczyć o najwyższe pozycje.

MAD Lions - G2 Esports (Piątek, 1 lipca 22:00)

Podobnie jak wielu użytkowników Twittera i Reddita uważam, że właśnie to spotkanie powinno być meczem tygodnia w tej kolejce. Klasyk pokroju G2 - Fnatic to oczywiście gratka dla wszystkich fanów LEC i kolejne spotkanie, którego nie powinniście przegapić, ale na które niestety nie starczyło miejsca w dzisiejszym zestawieniu.

Na papierze jeszcze ciekawiej prezentuje się spotkanie MAD Lions - G2, ponieważ tu mamy do czynienia z dwiema drużynami, które od początku sezonu prezentują bardzo dobrą formę. Po nieudanym wiosennym sezonie MAD Lions potwierdziło krążące po scenie plotki i ogłosiło transfer szczęśliwego, belgijskiego streamera Nisqy’ego.

Nisqy szybko wpasował się w rolę nowego Humanoida i zaoferował drużynie to, czego brakowało im w poprzednim sezonie - organizację gry i jednomyślność w podejmowaniu decyzji. Widać, że Nisqy bierze na siebie sporą odpowiedzialność, ale ma na tyle dużą wiedzę i dużo doświadczenia w takiej roli, że czuje się komfortowo. MAD Lions nie gra może bezbłędnie, ale na razie wyglądają na TOP3 drużynę, która jest zdolna zaskoczyć G2.

Drużyna Jankosa z kolei ma przed sobą bardzo trudny tydzień. Dzień przed meczem tygodnia przeciwko Fnatic zmierzą się właśnie z MAD Lions. Jedyną obawą w kontekście G2 jest fakt, czy uda im się utrzymać taką formę do końca sezonu, nie robiąc żadnej dłuższej przerwy po sezonie wiosennym i MSI. Na razie porażkę z BDS uznaliśmy za wypadek przy pracy, Jankos i Caps grają świetnie, a pozostała trójka dotrzymuje im kroku. G2 nie wygląda, jakby miało całkowicie zdominować cały sezon, ale na pewno wygląda na najlepszą drużynę LEC.

Miejmy jedynie nadzieję, że to BO1 nie zostanie rozstrzygnięte paroma losowymi akcjami w pierwszych minutach i przyjdzie nam obejrzeć wyrównane, emocjonujące team fighty w środkowej fazie gry.

CLG - Cloud 9 (Sobota, 2 lipca 2:30)

Równie kontrowersyjną decyzję podjąłem w przypadku LCS-ów. W Europie dzieje się w ten weekend bardzo dużo i trudno było wybrać tylko jedno spotkanie, więc w TOP3 tego weekendu postanowiłem zawrzeć tylko jeden mecz ze sceny amerykańskiej.

Jeżeli ominęły Was pierwsze dwa tygodnie LCS-ów, najbardziej zaskakująca będzie prawdopodobnie obecność CLG w moim meczu tygodnia. Dzięki alfabetycznie przychylnej nazwie drużyny CLG jest aktualnie liderem w tabeli z wynikiem 4-1, obok EG oraz Team Liquid. Z głównego składu po wiosennym splicie odsunięto Jenkinsa, którego miejsce zajął wyraźnie silniejszy i lepiej pasujący do tej drużyny Dhokla.

CLG ma za sobą na razie bardzo udany początek sezonu. Mało kto wierzy jednak, że mogą pozostać w tym miejscu w tabeli do samego końca. W poprzednim tygodniu udało im się co prawda pokonać EG, ale było to po bardzo dziwnym meczu obrońców tytułu. CLG może więc prowadzić w tabeli, ale ma też dużo do udowodnienia widzom oraz ekspertom. Ten tydzień powinien być dla nich dobrym egzaminem i pokazać, na ile faktycznie stać ten skład.

Wybrałem to spotkanie na mecz tygodnia nie tylko ze względu na CLG, ale również na Cloud9. Po starciach z EG, TL i Golden Guardians Cloud9 rozpoczęło ten sezon tragicznym wynikiem 0-3. W poprzedniej kolejce mieli nieco słabszych rywali, światło dzienne wreszcie ujrzał pełny, podstawowy skład C9 i na ich konto trafiły dwa zwycięstwa. Można więc śmiało powiedzieć, że prawdziwy skład C9 ma aktualnie bilans 2-0.

Nowe Cloud9 jest bardzo ciekawe i dobrze oglądało się ich w zeszłym tygodniu. Berserker wreszcie dostał innego partnera na bocie, na czym podobno bardzo mu zależało, Zven na supporcie wyglądał obiecująco, a Jensen z miejscem w topowym składzie jest zawsze przyjemnym widokiem. Pozostaje jedynie pytanie, czy C9 utrzyma swoją serię zwycięstw i trzecią kolejką zakończy równie pozytywnym wynikiem.

Wyróżnienia

Niejednokrotnie wspominałem, że w tym tygodniu było bardzo wiele możliwości, a wybór zaledwie trzech meczów graniczył z cudem. Na koniec podrzucam więc kilka dodatkowych spotkań dla osób, które znajdą parę chwil na więcej League of Legends.

Fanom LEC oprócz G2 - Fnatic w sobotni wieczór polecam również zajrzeć do mojej cotygodniowej zapowiedzi kolejki. Dowiecie się tam między innymi, dlaczego moim zdaniem warto bliżej przyjrzeć się w ten weekend BDS.

Jeżeli nie możecie spać po nocach i szukacie rozrywki za Oceanem, LCS-y mają kilka ciekawych opcji. Moim drugim kandydatem do meczu tygodnia było Team Liquid - CLG, spotkanie między dwoma liderami tabeli. Sobotę otworzy starcie TSM z Evil Geniuses, a parę godzin później 100 Thieves zagra z Team Liquid. W LCS-ach wiele rzeczy wciąż jest niejasnych, więc tego typu mecze mogą nam ułatwić dokładniejsze określenie formy niektórych drużyn.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy