Reklama

Reklama

LEC, Lato 2022 - wyniki piątego tygodnia

Po szalonej końcówce pierwszej połowy regulaminowego sezonu LEC sytuacja w lidze zaczyna wracać do normalności. Piąty tydzień przyniósł nam kilka dużych niespodzianek, w tym zmianę na pozycji lidera.

Piątek, 22 lipca:

  • BDS - SK 0:1
  • Misfits - Excel 0:1
  • Vitality - MAD Lions 0:1
  • G2 - Astralis 1:0
  • Rogue - Fnatic 1:0

Sobota, 23 lipca:

  • BDS - Astralis 0:1
  • SK - MAD Lions 0:1
  • Vitality - Misfits 1:0
  • Rogue - G2 0:1
  • Fnatic - Excel 0:1

Sytuacja w tabeli LEC po zakończeniu piątego tygodnia prezentuje się następująco:

Wielki powrót G2 Esports i dobra passa MAD Lions

Po serii czterech porażek z rzędu G2 Esports wreszcie zaczęło wygrywać. Najpierw pokonali Astralis, z którymi byli jeszcze wtedy zrównani w tabeli. W teorii dla takiego składu nie powinno to być wielkie osiągnięcie. Styl, w jakim udało im się wygrać, wzbudził jeszcze większe wątpliwości wśród fanów tej organizacji. Po piątkowych meczach wciąż obawialiśmy się, że G2 nie wróciło jeszcze do siebie i mogą dalej mieć problemy z walką o czołowe pozycje.

Reklama

Jeszcze bardziej zaskakujące było przez to zwycięstwo w sobotę, przeciwko Rogue. Drużyna Trymbiego była wtedy świeżo po zwycięstwie z Fnatic i kontynuowała swoją długą i imponującą serię zwycięstw. G2 Esports zagrało jednak naprawdę czystą i pozbawioną błędów grę, z wyjątkiem tego jednego triple killa Kalisty. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem w przyszłym tygodniu, kiedy zmierzą się ze słabszymi rywalami, G2 może z serii czterech porażek zrobić serię czterech zwycięstw.

W jeszcze lepszej sytuacji znajduje się aktualnie MAD Lions, które dzięki alfabetycznej przychylności znajduje się aktualnie na pierwszym miejscu w tabeli LEC. Jeszcze w zeszłym tygodniu pojawiały się nieśmiałe głosy, że to MAD może być tak naprawdę najlepszą drużyną w europejskich rozgrywkach. Teraz te głosy są dużo bardziej donośne.

MAD Lions będzie miało okazję wykazać się w przyszłym tygodniu. W ostatnich dwóch kolejkach pokazywali przede wszystkim, że potrafią pewnie ogrywać słabsze od siebie drużyny. Szósty tydzień zestawi ich z dużo cięższą konkurencją i pozwoli udowodnić zawodnikom, że zasługują na miejsce na szczycie.

Poza tym sytuacja zaczyna się powoli uspokajać. Vitality trzyma się środka tabeli, Misfits przegrało dwa mecze, wszelkie nadzieje względem BDS już zniknęły, a Excel zakończyło swoją serię porażek dwoma zwycięstwami. Rogue z trudnego tygodnia wyszło z wynikiem 1-1 i od następnej kolejki może wrócić do ogrywania słabszym od siebie drużyn.

Nie oznacza to, że nie mamy żadnych powodów do zmartwień. Po zakończeniu pierwszego Round Robin dużo mówiło się o spadku formy G2 Esports, krótkiej przerwie pomiędzy MSI a letnim sezonem i słabszych występach Jankosa oraz Capsa. Teraz tematem przewodnim wśród fanów LEC jest seria czterech porażek Fnatic.

Trzeba oddać oczywiście Fnatic, że nie mają za sobą łatwych rywali. W ostatnich czterech meczach zmierzyli się z Misfits, Vitality, Rogue oraz Excel. Podobnie jak w przypadku Teamu Liquid w LCS-ach, wszystko sprowadza się jednak do oczekiwań względem tego składu. Fnatic w tym roku złożył drużynę pełną gwiazd, po której wielu widzów LEC spodziewa się sukcesu. Kiedy Fnatic okupuje szóstą pozycję w tabeli z bilansem 5-6 w ustach fanów pozostaje głównie niesmak.

Warto również zauważyć, że w przyszłym tygodniu Fnatic zmierzy się jeszcze z MAD Lions. Jeżeli ich forma nie ulegnie diametralnej poprawie, przegrają to spotkanie i na sześć meczów przed zakończeniem sezonu będą mieli bilans 5-7. Większość trudnych spotkań będą mieli oczywiście za sobą, ale jedno drobne potknięcie w BO1 przeciwko Astralis, Vitality czy Misfits może ich kosztować awans do playoffów.

LEC wraca już 29 lipca o godzinie 18:00. Wszystkie spotkania z polskim komentarzem możecie oglądać na kanałach Twitch i YouTube Polsat Games.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy