Reklama

Reklama

Marcin Najman umieszczony na mapie League of Legends

​Marcin Najman to osobowość internetowo-sportowa, która rozbudza emocje wśród wielu internautów. Częstochowianin ma raczej więcej wrogów niż sympatyków, choć i tych nie brakuje. Na pewno z czystym sumieniem można stwierdzić, że wzbudza on skrajne emocje. Fani esportowi w ostatnim czasie także powiązali go ze swoją dziedziną.

"Marcin Najman jest niechlubną gwiazdą internetu od kilku tygodni. Najgłośniej było po ostatniej walce bokserskiej w FAME MMA 41-latka, kiedy został zdyskwalifikowany za niedozwolone kopnięcie i obalenie. Od tego momentu Najman był niemal codziennie na czołówkach internetowych memów. Ważnym elementem 'sławy' Najmana był także spór z jednym z właścicieli 'Kanału Sportowego'" - Krzysztofem Stanowskim.

Początek tego konfliktu nastąpił na wiosnę, kiedy to były pretendent do pasa Mistrza Polski w boksie wystąpił w programie "Hejt Park". Wówczas doszło do dwugodzinnej wymiany zdań, która stała się hitem w sieci.

Reklama

To właśnie ten konflikt jest regularnie rozgrzebywany w sieci, szczególnie w serwisie społecznościowym Twitter. Tam obaj panowie zaczepiają się, wymieniając mniej lub bardziej kulturalne zdania między sobą. Tak było również ostatnio.

Stanowski "wkręcił" Najmana, że będzie w budynku klubowym Rakowa Częstochowa i zgodził się na pojedynek. Obaj panowie umówili się na konkretną godzinę, lecz... okazało się, że jeden z właścicieli "Kanału Sportowego" jedynie żartował, a o umówionej porze miał spotkanie biznesowe w Warszawie.

Najman się stawił punktualnie. Zdjęcie byłego pięściarza stojącego przed siedzibą Rakowa obiegło internet, stając się w błyskawicznym tempie memem. Stał się on popularny również w środowisku esportowym.

Nawet fani League of Legends postanowili umieścić czekającego mieszkańca Częstochowy na jednej z najbardziej rozpoznawalnych map z gry - Summoner's Rift. Żart bardzo szybko obiegł media związane ze sportami elektronicznymi.

Warto jednak dodać, że dużo różnych, często bardzo rozpoznawalnych firm używało wizerunku Najmana w niebieskiej kurtce do real-time marketingu. Mem związany z LoL’em po raz kolejny zaciera granicę pomiędzy mainstreamem a światem esportu.

Ponadto wspomnieć należy także o tym, że nie tylko fani produkcji od Riot Games zainspirowali się niedoszłą potyczką "El Testosterona" ze Stanowskim. Były zawodnik FAME MMA znalazł się także na grafikach związanych między innymi ze słynną serią Grand Theft Auto, grą strategiczną Heroes of Might and Magic III czy nawet w świecie Simsów. Zainteresowanie budziło także połączenie z Mortal Kombat.

Legendarna gra z gatunku bijatyk wyjątkowo pasuje do zaistniałej sytuacji. Trzeba przyznać, że Najman w tym uniwersum wygląda kuriozalnie. Mortal Kombat słynął z efektownych ciosów, kopnięć, zaś w Częstochowie było dokładnie odwrotnie - żaden cios nie padł, nie wspominając już o efektowności. Dlatego też ten obrazek zdobył dużą popularność.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: League of Legends

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy