Reklama

Reklama

Niestosowny żart YouTubera o Putinie oburzył internautów

​Wojna na Ukrainie niestety nie słabnie z każdą chwilą. Nie wszyscy jednak patrzą na tę sytuację z wielką powagą i zdarzają się niewinne "żarty" z Vladimira Putina. Do kontrowersyjnego pomysłu doszło ze strony znanego YouTubera - Jake’a Paula.

Jake Paul jest jednym z najbardziej znanych YouTuberów na świecie. Wraz ze swoim bratem - Loganem podbili serca internautów w Stanach Zjednoczonych. Jake ma 19 milionów obserwujących na Instagramie, zaś w serwisie YouTube ta liczba przekracza 20 mln.

Dla porównania są to bardzo podobne wyniki do tych, jakie osiąga Robert Lewandowski w swoich mediach społecznościowych. Obrazuje to doskonale, jak bardzo Jake Paul jest popularny na całym świecie, a głównie za oceanem.

Gwiazdor trzy lata temu rozpoczął swoją karierę pięściarską. Między innymi dwukrotnie mierzył się z Tyronem Woodleyem - byłym mistrzem UFC w wadze półśredniej. Do tej pory stoczył łącznie pięć pojedynków i wszystkie z nich wygrał. Teraz jednak zrobił ruch, który nie spodobał się fanom, choć miał być tylko żartem.

Reklama

Gdy wybuchła agresja zbrojna Rosji przeciwko Ukrainie, Paul wręcz natychmiastowo skomentował konflikt, okazując solidarność z atakowaną Ukrainą. Na tym niestety się nie zakończyło, a kolejny ruch był bardzo kontrowersyjny. Otóż Paul ogłosił na swoim Twitterze pojedynek z....Vladimirem Putinem.

Nierozważny wpis podzielił fanów i wielu z nich się nie spodobał. Duże grono internautów oceniło, że w czasie napaści Putina na inny kraj, nie powinno stosować się tego typu żartów.

Nie brakowało też głosów zrozumienia co do takiego "perfomernsu". Do sprawy łączył się także Logan, który stwierdził, że po tej walce Putin trafiłby do szpitala. Żart jednak nie zniknął z sieci, a o sprawie zapomniano po kilkunastu godzinach. Wpis zebrał prawie 25 tysięcy polubień.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy