Reklama

Ninja mógł otrzymać nawet 30 mln USD za przejście do Mixera

​Jeśli zastanawialiście się kiedyś, ile Microsoft musiał zapłacić popularnemu streamerowi za przejście na swoją platformę, to nie jesteście sami, a co ciekawe chyba w końcu poznaliśmy odpowiedź.

Należący do Amazonu Twitch jest bez wątpienia najpopularniejszą platformą streamingową, co nie oznacza jednak, że konkurenci mają zamiar się poddać i patrzeć na dominację giganta. Wystarczy spojrzeć na Microsoft, który konsekwentnie podbiera rywalowi gwiazdy i buduje swoją pozycję korzystając z ich popularności - najgłośniejsze dotyczyło Tylera "Ninja" Blevinsa, za które gigant z Redmond miał naprawdę słono zapłacić.

Wydarzenie odbiło się w środowisko szerokim echem i choć wszyscy dobrze wiedzieli, że w grę musiała wchodzić olbrzymia kwota, bo mówimy przecież o osobie, która na swoich streamingach z Fortnite zarabia miesięcznie setki tysięcy dolarów i może sobie zażyczyć 1 mln USD za jeden dzień pracy (patrz: Apex Legends od EA), to tylu zer nie spodziewał się chyba nikt. Jak bowiem twierdzi jeden z łowców talentów, który pracował z Blevinsem, Justin Warden z Ader, ten mógł zainkasować za tę kilkuletnią wyłączność między 20 a 30 mln dolarów!

Reklama

To ogromna suma, ale należy pamiętać, że Microsoft przegrał walkę z Sony w obecnej generacji konsol, więc z pewnością jest gotów na wiele, żeby to zmienić. A postać pokroju Ninja pomoże nie tylko platformie stremingowej Mixer, ale i przyciągnie uwagę do całej xboxowej platformy gamingowej, która szykuje się przecież do wielkiego wydarzenia, czyli premiery Xbox Series X i nowej usługi do streamingu gier. 

Czy to prawda? Możemy się tylko domyślać, bo przedstawiciele Microsoft odmawiają komentarza w tej sprawie. Firma reprezentująca Blevinsa, która wynegocjowała ten kontrakt, a mianowicie Loaded, początkowo postąpiła dokładnie tak samo, choć później zdecydowała się wydać oficjalne oświadczenie, w którym odniosła się do rewelacji Wardena: - Nie zdradzamy warunków żadnej podpisanej umowy. Zespół Ader nie ma powiązań z tym konkretnym partnerstwem, a tym samym żadnego wglądu w warunki umowy, więc wszystko co mówi to czyste spekulacje.

Marcin Jeżewski - ITHardware.pl

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: ninja
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy