Reklama

Reklama

Ocenzurowany Steam na rynek chiński zaczyna testy

​Od wielu lat eksperci zastanawiają się, jakim cudem Steam może niemal bezproblemowo funkcjonować w Chinach, w którym to kraju aparat cenzury jest wszechobecny i bezlitosny. Od dłuższego czasu trwają prace nad specjalną wersją aplikacji, lecz te dotychczas postępowały wolno.

Firma Perfect World - chiński partner Valve - już w sierpniu ubiegłego roku ujawniła szczegóły na temat lokalnej wersji Steama. Ta znana będzie w Państwie Środka jako "Zhengqi Pingtai", co przetłumaczyć można na "Platformę Steam". Co najważniejsze, będzie to odizolowany program.

Odizolowany, a więc kompletnie odrębny od międzynarodowej wersji Steama, z jakiej na co dzień korzystają miliony użytkowników w Europie czy w Ameryce Północnej. Oczywiście, "standardowy" Steam jest obecnie dostępny i bardzo popularny w Chinach, lecz to wkrótce ulegnie zmianie.

Reklama

Znacznie różnić będzie się oczywiście lista dostępnych gier. W odróżnieniu od dziesiątek tysięcy produkcji na dzisiejszym Steamie, Zhengqi Pingtai dostanie na dobry początek niecałe czterdzieści wyselekcjonowanych projektów, w tym Dotę 2 oraz Dota Underlords od Valve i kilka innych pozycji.

Na tych sierpniowych ogłoszeniach jednak się skończyło i w temacie zapadła cisza. Do teraz, ponieważ Perfect World "po cichu" wprowadziło niedawno ocenzurowany Steam do testów wersji alpha. W plikach znaleziono wzmianki o tej specjalnej wersji, co ujawnia kilka ciekawostek.

Po pierwsze, użytkownicy włączający aplikację witani są specjalnym ekranem, w którym zalecane jest porzucenie piractwa, a także regularne przerwy w graniu. By żyło się lepiej! Co więcej, zamiast nazw użytkowników na liście znajomych widzimy liczby - awatary i prawdziwe nazwy są ocenzurowane.

Idąc dalej, próba włączenia Counter-Strike: Global Offensive w godzinach od 22 wieczorem do 8 rano kończy się błędem i wyświetleniem komunikatu: "Nie można włączyć tej gry od 22 do 8 następnego dnia. Proszę, zrób sobie przerwę". A więc kontrola życia obywateli w pełni, także przed komputerem.

Jeszcze do niedawna ogromny azjatycki rynek rysował się jako eldorado dla twórców gier, szukających zysków poza standardowymi regionami, takimi jak Ameryka i Europa. Przeprowadzono inwestycje i poszukiwania lokalnych partnerów, koniecznych do rozpoczęcia działalności.

Początek końca rozpoczął się we wrześniu, gdy prezydent Xi Jinping ogłosił obostrzenia. Celem jest rzekomo dbanie o zdrowie dzieci i ich wzrok, lecz nie da się ukryć, że te zapewnienia to raczej tylko mało wyrafinowana zasłona dymna, a prawdziwe intencje to większa cenzura i kontrola treści.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy