Reklama

Reklama

Polska Liga Esportowa: Wisła Kraków zdominowała rywala

​W czwartek zostały rozegrane dwa ostatnie spotkania szóstej kolejki Polskiej Ligi Esportowej - PGE Grupy Mistrzowskiej w CS:GO. Najpierw AVEZ Esport zmierzyło się z Pompą Team, a w wieczornym starciu Wisła All in! Games Kraków podejmowała Turów Zgorzelec. Oba te spotkania zapowiadały się bardzo emocjonująco. Jak było? Zapraszamy do podsumowania tych meczów.

AVEZ Esport - Pompa Team

Pojedynek AVEZ  z Pompą był starciem drużyn, które bardzo słabo radzą sobie w Polskiej Lidze Esportowej - PGE Grupie Mistrzowskiej. Obie formacje zajmują dolne rejony tabeli. Dlatego każde punkty są bardzo cenne, a w szczególności z bezpośrednim rywalem w klasyfikacji generalnej. Pompa przed tym meczem nie miała żadnego zwycięstwa na swoim koncie i mecz z AVEZ wydawał się być jedną z niewielu okazji do przełamania tej niechlubnej serii. Spotkanie rozpoczęło się na mapie Nuke.

Pompa rozgrywała pierwszą połowę po stronie antyterrorystów i nie radziła sobie nadzwyczajnie dobrze. Zawodnicy "żółtej" organizacji toczyli bardzo wyrównany bój z AVEZ. Żadna ze stron nie potrafiła wybudować trwałej przewagi punktowej nad rywalem. Dlatego też pierwsza część tej mapy zakończyła się bardzo skromnym prowadzeniem Pompy - 8:7. Zapowiadało to wielkie emocje po zmianie stron.
Pompa po stronie atakującej zdecydowanie poprawiła swoją grę. Zawodnicy tej organizacji bardzo szybko powiększali przewagę nad swoim rywalem. AVEZ nie potrafiło przeciwstawić się rywalowi i ostatecznie przegrało 16:11. Szansa na wyrównanie dla "Ośmiornic" była na mapie Inferno.

Reklama

Pompa udowodniła jednak bardzo szybko, że chce skończyć to spotkanie na dwóch mapach i osiągnąć pierwszą wygraną w tym sezonie Polskiej Ligi Esportowej. Nie dali zupełnie żadnych szans swoim rywalom już w pierwszej połowie, kiedy to po piętnastu rundach prowadzili aż 12:3. AVEZ miało już wtedy minimalne szanse na odniesienie sukcesu.

Pompa nie pozwoliła sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk i pewnie doprowadziła do wygranej wynikiem 16:4. Tym samym gracze tej formacji mają teraz na koncie sześć punktów - tyle samo co AVEZ. Rywalizacja w dole tabeli wygląda zatem bardzo interesująco. W drugim spotkaniu Wisła Kraków zmierzyła się z Turowem Zgorzelec. Faworytem byli zawodnicy z "Grodu Kraka".

Wisła All in! Games Kraków - Turów Zgorzelec

Wiślacy przed tym spotkaniem doznali zaledwie jednej porażki, dzięki czemu są jedną z najlepszych ekip dziewiątego sezonu Polskiej Ligi Esportowej. Zupełnie inaczej radzą sobie zawodnicy Turowa Zgorzelec, którzy zgromadzili do tej pory tylko pięć punktów. Eksperci niewiele szans dawali zawodnikom ze Zgorzelca.

Na Trainie zawodnicy "Białej Gwiazdy"  od samego początku nadawali ton rozgrywce. Inicjatywa leżała po ich stronie. Do przerwy prowadzili 11:4 po stronie terrorystów. Druga połowa była "teatrem jednego aktora" w wykonaniu graczy Wisły.

Można śmiało stwierdzić, że zmietli oni swoich rywali z powierzchni serwera. Jak inaczej można nazwać przebieg spotkania, w którym Wiślacy zdobywają pięć rund z rzędu i ostatecznie zwyciężają 16:4? Świetnie dysponowana drużyna Grzegorza "SZPERO" Dziamałka miała szansę na mapie Dust2 zgarnąć pełną pulę punktów.

Rozgrywka po przerwie miała bardzo podobny przebieg. Znów Wisła była stroną bardzo przeważającą, a Turów stanowił jedynie tło. Rezultat obu połów był identyczny jak na Trainie. Po raz kolejny Wisła All in! Games Kraków wygrała 16:4. Dzięki temu Wiślacy zajmują trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, choć przed nimi jeszcze jeden mecz zaległy - przeciwko Izako Boars.

W następnym tygodniu czeka nas już ostatnia, siódma kolejka rozgrywek. Emocji będzie bardzo dużo. Transmisje ze spotkań 12 oraz 13 maja odbędą się na kanale Polsat Games. Czekają nas wielkie emocje.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Polska Liga Esportowa

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy