Reklama

Reklama

Poznaliśmy nowy skład Virtus.pro [AKTUALIZACJA]

CEO Virtus.pro – Roman Dvoryankin dotrzymał obietnicy względem nowego składu CS:GO organizacji. W poniedziałek poznaliśmy nową drużynę „VP”.

Już od prawie dwóch lat, poza wyjątkami, „virtusi” prezentowali się dużo poniżej oczekiwań fanów. To sprawiło, że w 2018 roku doszło do gruntownych zmian, których ofiarami zostali Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski oraz Paweł „byali” Bieliński, czyli trzy postacie, będące w formacji od początku przejęcia jej przez rosyjską organizację.

Zmiany, mające miejsce przy akompaniamencie bardzo nieprzyjemnej atmosfery, nie pomogły jednak w poprawie wyników. Dołączenie odpowiednio Michała „MICHA” Müllera, Michała „snatchiego” Rudzkiego oraz Piotra „morelza” Taterki nie zadziałało korzystnie na zespół, który można powiedzieć, że z każdym miesiącem spadał coraz niżej w hierarchii.

Po przegranych kwalifikacjach do europejskiego minora cierpliwość Virtus.pro dobiegła końca. Organizacja jeszcze tego samego dnia wydała oświadczenie o zawieszeniu drużyny do odwołania. Pewnym stało się, że nadchodzi czas kolejnych roszad, a te stanowić będą najpewniej koniec pewnej ery, gdyż z formacją mieli rozstać się Filip „Neo” Kubski oraz Jarosław „pasha” Jarząbkowski. Wedle różnych informacji skład miał zostać zbudowany na wspomnianym wyżej „snatchim”.

W poniedziałek pojawiła się informacja o nowym składzie organizacji. Wedle oczekiwań oraz plotek zarówno „Neo”, jak i „pasha” pożegnali się z miejscem w rosterze. Los dwóch legend podzielił również „morelz”. Taterka oficjalnie dołączył do drużyny we wrześniu tego roku, lecz patrząc przez pryzmat statystyk, nie pokazał się on z najlepszej strony.

Długo spekulowano się na temat tego, kto zasili szeregi „VP”. Ostatecznie fani CS:GO na świecie doczekali się dwóch powrotów, gdyż ponownie „Niedźwiedziami” stali się „byali” oraz „Snax”. Wcześniej zawodnicy nie odeszli bowiem z organizacji przez problemy z pracodawcą. Powodem zmiany otoczenia były „zgrzyty” w samej drużynie. Ponadto do zespołu dołączył także Mateusz „TOAO” Zawistowski. Zawodnik znany jest m.in. z występów dla AGO Esports, gdzie osiągnął swoje największe sukcesy w karierze. „TOAO” stracił miejsce u „Jastrzębi” w październiku tego roku. Zawistowski przenosi się do „virtusów”, by objąć pozycję in-game leadera.

Nie doszło natomiast do zmiany na ławce trenereskiej. Nadal zespół prowadzony będzie przez Jakuba „kubena” Gurczyńskiego. Decyzja co do szkoleniowca została podjęta za porozumieniem organizacji, jak i zespołu. Pozostając przy sztabie szkoleniowym, nie wiadomo obecnie, czy formacji dalej będzie pomagał Kuba „Kubik” Kubiak. Jak udało nam się dowiedzieć obecnie trwają negocjacje w tej sprawie. Sytuacja ma wyjaśnić się do końca roku.

Reklama

AKTUALIZACJA: Dvoryankin zamieścił Tweeta w kontekście Kubiaka. Główny menadżer „VP” napisał, iż decydujące dla analityka będą pierwsze sparingi w 2019 roku, po którym zostaną przeanalizowane wyniki zespołu.

Skład Virtus.pro:

  • Michał „snatchie” Rudzki
  • Michał „MICHU” Müller
  • Mateusz „TOAO” Zawistowski
  • Janusz „Snax” Pogorzelski
  • Paweł „byali” Bieliński
  • Jakub „kuben” Gurczyński (trener)

Pewnym jest, że Kubski ma obecnie wolną rękę względem swojej przyszłości, gdyż w oficjalnym oświadczeniu pożegnano się z zawodnikiem. Nieco inaczej sytuacja wygląda z Jarząbkowskim. Virtus.pro ma w przyszłym roku ogłosić, jakie posiada plany z graczem.

Patryk Głowacki

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: virtus.pro | Neo | pasha | snax | byali | toao | snatchie | Michu | kuben

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy