Reklama

Rainbow Six: PACT sprawił niespodziankę

​W sobotę rozegrane zostały trzy spotkania fazy finałowej turnieju Polish Masters 2021 w Rainbow Six: Siege. Na serwerze nie brakowało wielkich emocji i zaskoczeń. Zapraszamy do podsumowania.

Homeless - PACT

Faworytem tego starcia byli zawodnicy Homeless. To oni wygrali fazę zasadniczą, a zawodnicy od niedawna grający w szeregach organizacji PACT sklasyfikowani zostali dopiero na czwartym miejscu. Podpisanie kontraktu z tak znaną marką, jaką jest PACT mogło jednak uskrzydlić zawodników. Homeless jednak od samego początku dzieliło i rządziło na serwerze.

Na Consulate wybranym przez Homeless istnieli wyłącznie gospodarze. Pierwsza połowa wprawdzie nie zapowiadała jeszcze zdecydowanego zwycięstwa. Homeless prowadziło 4:2, co było tak naprawdę otwartym wynikiem przed drugą częścią. Tam jednak faworyci całej fazy finałowej zdobyli trzy kolejne punkty i ostatecznie pokonali PACT aż 7:2. Drugą mapą było Kafe Dostoyevsky.

Reklama

Gra na lokacji wybranej przez "PACTowiczów" również nie przebiegała po ich myśli. Już od pierwszych rund Homeless zaznaczało swoją ogromną przewagę. Dowodem tego był wynik po sześciu rundach - prowadzenie aż 5:1. Już wtedy było wiadomo, że raczej znany jest pierwszy finalista górnej drabinki. Po wznowieniu gry dzieła zniszczenia (7:2) dopełniło Homeless i tym samym wygrało cały mecz 2:0.

Homeless 2-0 PACT

Invicta Gaming - ESCA Gaming

Starcie Invicty z ESCĄ Gaming nie miało swojego faworyta. Obie drużyny zgromadziły w fazie zasadniczej taką samą liczbę punktów, więc trudno było wskazać na tego, kto ma większe szanse. Na Kafe Dostoyevsky obie drużyny były bardzo czujne.

Żadna z rywalizujących ze sobą drużyn nie pozwoliła przeciwnikowi na osiągnięcie większej przewagi punktowej. Po sześciu odsłonach na tablicy widniał remis. Wyrównany bój toczył się do samej dogrywki, gdzie lepsza okazała się ESCA po minimalnej wygranej 8:7 i to oni wyszli na prowadzenie 1:0.

Na mapie Oregon kibice widzieli niemal kopię z pierwszej mapy. Znów żadna z drużyn nie potrafiła zbudować sobie konkretnej przewagi, dzięki której miałaby szansę na zwycięstwo. Po raz kolejny po dwunastu rundach był remis. Zadecydowały dodatkowe rundy i tym razem to Invicta okazała się silniejsza, zwyciężając 8:6.

Na Chalet początkowo mieliśmy bardzo podobny obraz gry do poprzednich dwóch partii. Znów ani ESCA, ani Invicta nie pozwalały sobie na większe straty punktowe. Zmieniło to się dopiero w drugiej połowie. Wtedy Invicta odskoczyła rywalowi. Wygrała we wszystkich czterech rundach i tym samym ostatecznie pokonała swojego przeciwnika 7:3.

Invicta Gaming 2-1 ESCA Gaming

PACT - ESCA Gaming

Zgodnie z przewidywaniami ESCA lepiej rozpoczęła to spotkanie o pozostanie w walce o końcowy triumf w Polish Masters. Na mapie Chalet mieli inicjatywę po swojej stronie, co przekładało się na lepszą zdobycz punktową. Pierwszą połowę skończyli na prowadzeniu 4:2. To był jednak początek dobrych wieści dla fanów ESCY Gaming.

Po zmianie stron jeszcze lepiej drużyna ta spisywała się i oddała zaledwie jedną rundę, gdy zdobyła ich aż trzy. Ostatecznie mapa zakończyła się zwycięstwem ESCY Gaming 7:3, a warto wspomnieć, że był to wybór PACT-u.

Nieoczekiwanie PACT przebudził się na Oregon. Metamorfoza była wręcz niemożliwa. Zdominowali oni każdy element gry, pozbawiając ESCĘ Gaming jakiegokolwiek argumentu. Całkiem jednostronna rozgrywka zakończyła się pogromem aż 7:1 i PACT tym samym otworzył sobie szansę na zwycięstwo w całym starciu.

Kluczową mapę - Kafe Dostoyevsky lepiej rozpoczął PACT. Gracze nowej organizacji prowadzili po sześciu rundach 4:2. ESCA jednak potrafiła się zmobilizować i odrobić poniesione wcześniej straty. Nie zdołała wygrać w regulaminowym czasie i potrzebna była dogrywka do rozstrzygnięcia. Tam dwa punkty zdobyli "PACT-owicze" i to oni niespodziewanie awansowali do finału dolnej drabinki.

PACT 2-1 ESCA Gaming

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje