Reklama

Reklama

Tryb Replication do Valorant to wojny klonów

​Wraz z aktualizacją gry do wersji 2.09, Riot Games wprowadza do Valorant nowy tryb o nazwie Replication - jest to swoista wariancja One for All znanego z LoLa.

Na początku meczu wszyscy gracze z jednej drużyny głosują na jednego agenta, którym chcą zagrać, podobnie jak druga drużyna. Otwiera to wiele możliwości dla naprawdę ciekawych rozgrywek - chcecie użyć Killjoya do zbudowania armii wieżyczek lub Brimstone'a, żeby wypalić całą mapę? Możecie to zrobić.

Ponieważ pozwolenie całej drużynie na grę jedną postacią otwiera przed graczami drzwi do nadużywania umiejętności flashbangu, Riot wprowadza nowy status "Flashguard". Jeśli twoja postać zostanie dwukrotnie oślepiona w ciągu czterech sekund, będzie odporna na ten efekt przez pięć sekund. Oznacza to, że drużyna złożona z pięciu graczy Feniksa nie może użyć swojej umiejętności Curveball, aby nieustannie oślepiać drużynę przeciwników, ale nic nie powstrzymuje ich przed przekształceniem podłogi w lawę.

Reklama

Niezależnie od tego, czy wygracie, czy przegracie, ty i twoi koledzy z drużyny otrzymacie taką samą ilość kredytów po każdej rundzie. Po pierwszym z nich otrzymacie ich 900, a następnie 2400, 3900 i ostatecznie 6000. Ponadto wszystkie twoje umiejętności, oprócz superumiejętności, będą odświeżane z każdą rundą. Jeśli chodzi o superumiejętność, zyskacie jeden punkt na nią na początku fazy zakupu. Przez dwa tygodnie, kiedy jest dostępny w grze, tryb Replication tymczasowo zastąpi eskalację. Zapowiada się to na zabawny i szybki sposób na poznanie tajników postaci, którą rzadko gracie.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Riot Games

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy