Reklama

Reklama

Virtus.pro zwycięża z Gambit! Czeka nas mecz o wszystko

Mówiąc konkretniej, Pasha i NEO roznieśli zwycięzców PGL Majora, podsumowując swoje ostatnie solidne występy. Teraz czekamy cierpliwie na przegranego meczu FaZe i SK, żeby dowiedzieć się, z kim zagramy o wyjście z grupy.

Inferno, Train i Cache. Z pierwszą mapą rozprawiliśmy się naprawdę szybko, wygrywając 16-6 z ekipą AdreNa. 20 fragów NEO, świetna gra z AWP ze strony Pashy i bardzo przekonujący występ Virtusów na wybranej przez nich mapie.

Schody rozpoczęły się w momencie rozpoczęcia Traina. Tutaj pojedynek był dużo bardziej wyrównany, a jego wynik rozstrzygnął się dopiero w końcówce. Chociaż przegrywaliśmy już nawet 7-1, szybko odrobiliśmy straty konkretnymi, odważnymi decyzjami. Niestety ostatecznie Polakom nie udało się zakończyć całego BO3 wynikiem 2-0, mimo 30 zabójstw na koncie Filipa ‘NEO’ Kubskiego.

Reklama

Na szczęście, niecałą godzinę później, rozgrywany na równie wysokim poziomie cache przesądził o zwycięstwie Virtus.pro. Bardzo równa gra Polaków, znacznie lepsze występy byali’ego oraz Snaxa, a do tego dwie wygrane rundy pistoletowe.

Zagraliśmy dobre BO3, które może nam pomóc w odnalezieniu regularności i pewności siebie, której ostatnio brakowało w turniejach online. Gambit nie potrafiło poradzić sobie z AWP Pashy oraz imponującą formą NEO. 73 fragi, rating na poziomie 1,41 oraz średnie obrażenia na rundę wynoszące aż 101,4 naprawdę robią wrażenie. Oby panowie jutro zagrali co najmniej tak dobrze.

Tomasz Alicki

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Counter-Strike | virtus.pro | Gambit

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy