Reklama

Reklama

Jake Paul "pobił" maskotkę słynnej drużyny

​Jake Paul lubi wokół siebie robić bardzo dużo rozgłosu w ostatnim czasie. Amerykański YouTuber tym razem gościł na meczu koszykarskiej NBA. Podczas jednej z przerw doszło do "starcia" z maskotką klubową Houston Rockets. Wynik tej konfrontacji rozbawił fanów zgromadzonych w hali.

Jake Paul to jeden z dwóch braci Paul, którzy są znanymi amerykańskimi youtuberami. Zajmuje się on również boksem na półprofesjonalnym poziomie. Do tej pory stoczył pięć walk i wszystkie z nich wygrał. Bilans jest jeszcze bardziej imponujący, jeśli spojrzy się na to, że gwiazdor internetu aż czterokrotnie nokautował swoich rywali - czy poprzez klasyczny, czy techniczny. Jake Paul wywołuje wokół siebie mnóstwo kontrowersji.

Reklama

W ciągu ostatnich kilku tygodni, twórca internetowy niejednokrotnie prowokował słynnego Conora McGregora do walki. Miałaby się ona odbyć na terenie gwiazdy UFC - w Dublinie. Wszystko wskazuje na to, że do walki jednak nie dojdzie. Swoje zdanie na ten temat wypowiedział również szef i założyciel UFC Dana White. Kategorycznie stwierdził, że do takiego pojedynku jak na razie nie dojdzie.

Kiedy brat Jake’a - Logan wystąpił w jednej z walk wieczoru na gali WrestleMania 38, ten był gościem podczas jednego z meczów NBA - Minnesota Timbervolves zmierzyła się z Houston Rockets. W hali doszło do bardzo interesującej sytuacji, która została nagrana przez jednego z kibiców i udostępniona na Twitterze.

Siedzący w pierwszym rzędzie trybun Paul podszedł do maskotki Houston Rockets i wymierzył cios z prawej ręki wprost na twarz maskotki drużyny z Teksasu. Ta szybko poległa na parkiet i przez dłuższy czas nie podnosiła się z niego. Na szczęście wszystko wskazuje na to, ze uderzenie w rzeczywistości nie było tak silne, jak mogłoby się wydawać. Publika bardzo mocno zainteresowała się tym zajściem.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL