Reklama

Reklama

LEC, Zima 2023 – wyniki pierwszej kolejki

​Inauguracja LEC 2023 już za nami. Początek zimowego sezonu LEC trwał trzy dni, składał się z 15 emocjonujących gier i kilku niespodzianek. Po pierwszym tygodniu na szczycie tabeli znajdują się dwie, niepokonane drużyny.

Sobota, 21 stycznia:

  • G2 - Excel 1:0
  • KOI - BDS 1:0
  • Astralis - Heretics 0:1
  • SK - MAD Lions 0:1
  • Fnatic - Vitality 0:1

Niedziela, 22 stycznia:

  • SK - BDS 0:1
  • Astralis - MAD Lions 0:1
  • Vitality - Heretics 1:0
  • Excel - KOI 0:1
  • G2 - Fnatic 1:0

Poniedziałek, 23 stycznia:

  • SK - Heretics 1:0
  • Excel - BDS 1:0
  • G2 - Astralis 1:0
  • Fnatic - KOI 1:0
  • MAD Lions - Vitality 0:1

Tabela LEC po zakończeniu pierwszej kolejki prezentuje się następująco:

Reklama

G2 i Vitality na szczycie tabeli LEC

Podczas zapowiedzi pierwszej kolejki wspominaliśmy, że w oczach wielu ekspertów LEC dzieli się w tym roku na dwie części - górną szóstkę i dolną czwórkę. Trudno było dokładnie określić siłę poszczególnych drużyn i wyznaczyć kolejność w obu tych grupach, ale większość predykcji jak na razie sprawdziła się całkiem dobrze.

Na samej górze tabeli znajdują się G2 oraz Vitality. Perkz w barwach tej organizacji jak na razie nie radził sobie aż tak dobrze, a końcówka zeszłego roku wiązała się z solidną porcją frustracji, ale teraz ich początek sezonu wyglądał zupełnie inaczej. Długo wyczekiwany przez fanów debiut Bo przebiegł zgodnie z przewidywaniami i były jungler FPX pokazał się jako zawodnik, który może zapewnić Vitality w tym sezonie bardzo wiele zwycięstw.

Kibiców G2 napawać optymizmem powinien fakt, że Hans Sama zapomniał już raczej o swojej formie z zeszłego roku, a Yike, potencjalnie największy znak zapytania tej drużyny, błyszczał w zasadzie w każdym meczu. Wielu fanów zdziwiła decyzja odsunięcia Jankosa od głównego składu i kiedy w jego miejsce trafił młody jungler LDLC OL, pojawiły się wątpliwości. Siłę 22-letniego Szweda doskonale pokazuje Piotr "MaruzeL" Matuszewski na przykładzie gry G2 - Excel i już po pierwszym tygodniu LEC stawia pytanie, czy Yike może być najlepszym junglerem europejskiej ligi.

KOI i MAD Lions wyglądają solidnie i znajdują się w miejscu, w którym spodziewaliśmy się ich przed rozpoczęciem sezonu. Nieco gorzej sytuacja wygląda w przypadku Excel i Fnatic, dwóch drużyn stawianych jako jednych z faworytów do walki o tytuł zimowego splitu. Oba składy mają jednak za sobą parę ciężkich rywali i chociaż bilans 1-2 nie wygląda najlepiej, sytuacja powinna poprawić się delikatnie, kiedy przyjdzie czas na starcia z Astralis lub SK.

W dolnej części tabeli nie ma na razie większych zaskoczeń. Nowa drużyna Jankosa zaczęła sezon w dobrym stylu, wygrywając z Astralis, ale dwa dni później polegli w meczu z SK, co niestety nie napawa optymizmem. Heretics ma również przed sobą ciężki drugi tydzień i pojedynki z KOI, G2 oraz Fnatic, które nie powinny trafić na ich konto.

Dla reprezentantów dolnej części tabeli na razie liczy się wyłącznie awans do TOP8. Po trzech tygodniach regulaminowego sezonu i pojedynczym Round Robin odpadają tylko dwie drużyny. Cała reszta zostaje podzielona na dwie grupy i rozpoczyna rywalizację w formacie BO3. Parę dodatkowych zwycięstw może postawić drużynę w bardzo komfortowej sytuacji i niemalże zapewnić jej awans do kolejnej fazy zimowego splitu.

LEC wraca w sobotę, 28 stycznia. Wszystkie mecze z polskim komentarzem obejrzycie na kanałach YouTube i Twitch Polsat Games. Oficjalny profil LEC ma również swoje kanały na Twitch i YouTube, gdzie zobaczyć można międzynarodową transmisję.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: League of Legends | lec

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy