Reklama

Reklama

Twitch: ​Streamerka wtargnęła na prywatną posesję, a potem stało się to...

Niektóre transmisje w serwisie Twitch potrafią przybrać naprawdę nieoczekiwany obrót. Dobitnie przekonała się o tym streamerka nadająca pod pseudonimem "irishgirlro".

"irishgirlro" to twórczyni, która często nadaje w kategoriach "Rozmowy" oraz "Baseny, jacuzzi i plaże". Najprościej rzecz ujmując, treści wypełniające kanał dziewczyny dotyczą podróży, pogawędek ze swoimi widzami oraz wszelkich aktywności uskutecznianych na świeżym powietrzu.

Ostatnia tego typu transmisja owiana była jednak dużą dawką dramaturgii. Streamerka wraz ze swoimi znajomymi urządziła sobie wycieczkę po Austin i innych zakątkach Teksasu w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Streamerka przypadkowo znalazła się na prywatnej posesji w Teksasie. "Mógłbym was zastrzelić"

"irishgirlro" dotarła ze swoimi bliskimi do małego doku, ale ten fakt nie spodobał się pewnemu mężczyźnie, na którego natknęła się grupa. Szybko okazało się, że nieznajomy jest właścicielem prywatnej posesji, na której znaleźli się wycieczkowicze. W mgnieniu oka rozpętała się dosyć burzliwa dyskusja. Całość uwieczniona została na kamerze, z której prowadzona była transmisja na żywo.

Mężczyzna poinformował grupę, że ci znaleźli się na jego posiadłości i nie mają prawa wkraczać na jego teren. Dodał również, że dok, który znajduje się w okolicy, również należy do niego. Podróżnicy na czele ze streamerką "irishgirlro" jednogłośnie stwierdzili, że nie mieli pojęcia, iż jest to teren prywatny. "Skąd mieliśmy to wiedzieć? Nie mamy złych intencji. Zbieramy się stąd" - padły słowa.

Nieznajomy postanowił jednak kontynuować: "To jest własność prywatna. Jesteście w Teksasie. Mógłbym was zastrzelić. Jesteście na mojej posesji" - skwitował.

Właśnie w tym momencie zakończył się krótki klip z całego zajścia. Film wyświetlony został do tej pory blisko 250 tys. razy.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy