Reklama

Reklama

Twitch.tv: Znana streamerka wraca po skandalicznym incydencie

​VTubing to chyba najnowszy trend na platformie Twitch.tv. Jest to transmitowanie cyfrowej wersji awataru samego siebie. Dla wielu nadal jest to bardzo niezrozumiałe. Jednak ta moda była przedmiotem sporu na Twitterze dwóch znanych twórczyń.

Koronawirus zapoczątkował modę

Od nastania pandemii koronawirusa treści przedstawiane na platformie Twitch.tv mocno uległy zmianie. Przez wiele lat serwis ten utożsamiany był głównie ze streamowania gier wideo.

Głównie twórcy internetowi transmitowali swoją grę, ale także można było oglądać profesjonalne rozgrywki esportowe komentowane przez zawodowych komentatorów, jak to bywa w przypadku piłki nożnej.

Generalnie jednak zawartość ograniczała się do gier wideo. Od kilku lat mocno to ulega jednak zmianie. Twitch.tv zakupiony przez amerykańskiego giganta Amazon, zmierza bardzo mocno w stronę lifestyle’ową.

Reklama

Spowodowało to dość niepokojące dla wielu zjawiska. Niektórzy twórcy, a głównie twórczynie szły w stronę mocnej seksualizacji Twitcha. Konto w tym serwisie mogą założyć już 13-letnie osoby, więc treści pokazywane muszą być bardzo ostrożne.

Administracja regularnie modyfikuje zasady, by nie tworzyć zagrożenia dla osób, które mogą poczuć się urażone. Jednak ubiegły rok na Twitch.tv upłynął pod względem... kąpieli w basenie.

Teraz na fali znajduje się trend zwany VTubingiem. Jedną z influencerek, która używała cyfrowych awatarów samej siebie była "Nux Taku". Kobieta wmieszała się w sieci w awanturę, której konsekwencją były groźby śmierci. O co chodziło?

Gwiazda wraca po przykrym incydencie

Streamerka udostępniła na Twitterze screenshot jednej z konkurentek z Twitcha. Znajdowała się ona w dmuchanym basenie, jednak jednym z jej tagów był "VTuber", co oczywiście nie było zgodne z tematyką contentu. "Nux Taku" oburzyła się i postanowiła to głośno skomentować w mediach społecznościowych. Odbiór, z jakim spotkał się ten tweet zaskoczył nawet samą autorkę.

Okazuje się, ze fani "Lianny" przeprowadzili istny szturm na profile kobiety i grozili jej nawet śmiercią w wiadomościach prywatnych. "Nux Taku" postanowiła opublikować te wieści i przeprosiła "Liannę" za atakujący post. Kobieta wyjaśniła, że jej obiektem krytyki miał być Twitch, a nie inna influencerka. Kobiety jednak pogodziły się, choć niesmak niestety pozostał.

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy