Reklama

Reklama

VALORANT: Wojna i pandemia koronawirusa pokrzyżowały im plany

​W tym przypadku należy mówić o naprawdę dużym pechu. Europejska drużyna FunPlus Phoenix nie wystąpi w tegorocznych rozgrywkach Masters 1: Reykjavik w grze VALORANT. Powód? Globalna pandemia i trwająca wojna.

FunPlus Phoenix to ekipa, która z dużym sukcesem partycypowała w rozgrywkach "Champions Tour Stage 1: EMEA Challengers", będących jednocześnie swoistymi kwalifikacjami do dużego turnieju VALORANTA - Masters 1: Reykjavik.

Barwy tej formacji reprezentuje dwóch Rosjan, Ukrainiec, Szwed oraz Łotysz. FPX przebojem przeszło całą fazę grupową europejskich kwalifikacji, wygrywając mecze przeciwko BIG, Gambit Esports i Team Liquid, a ulegając jedynie LDN UTD.

Reklama

W fazie pucharowej międzynarodowy skład zaprezentował fantastyczną dyspozycję, demolując swoich rywali z Team Liquid (półfinał), Fnatic (finał górnej drabinki) oraz G2 Esports (wielki finał). Tym samym, FunPlus Phoenix zajęło pierwsze miejsce w rozgrywkach i silnym akcentem zagwarantowało sobie miejsce w Mastersach, które odbędą się w stolicy Islandii.

FunPlus Phoenix nie pojedzie na turniej Masters 1: Rejkjavik - na przeszkodzie stanęła pandemia koronawirusa i wojna w Ukrainie.

W dniu dzisiejszym w mediach społecznościowych gruchnęła przykra informacja. Międzynarodowego składu z FunPlus Phoenix nie zobaczymy w Rejkiawiku.

Niestety, przeszkody okazały się być na tyle skuteczne i nienaruszalne, że FunPlus Phoenix, czyli formacja, która w kwalifikacjach regionu EMEA okazała się najlepsza - nie wystąpi na przyszłym dużym turnieju w grze VALORANT.

Jak się dowiedzieliśmy, w jej miejsce wkroczy Team Liquid, który w rozgrywkach zajął czwarte miejsce (pierwsze niepremiowane). VCT: Masters w Rejkawiku potrwa od 11 do 25 kwietnia.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Valorant | Ukraina

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy